Virgil van Dijk
fot. www.celticfc.net

Były obrońca Celticu FC, Virgil van Dijk, który broni aktualnie barw Liverpoolu, w rozmowie ze Sky Sports odniósł się do swojego pobytu w szkockim klubie.

Holender, który uważany jest obecnie za jednego z najlepszych obrońców na świecie, grał w barwach Celticu w latach 2013-15 i ma z tego czasu wspaniałe wspomnienia.

– Przeprowadzka do Celticu była trochę podobna do kroku, jaki zrobiłem przenosząc się z Willem II do Groningen. Tilburg znajduje się na południu Holandii, a Groningen na północy, więc było to zupełnie inne środowisko z innym językiem.

– Celtic to ogromny klub, ale ludzie wciąż nie doceniają jego wielkości. Grałem tam w europejskich pucharach i spędziłem tam dwa fantastyczne sezony. Nauczyłem się dużo o piłce nożnej i życiu. Spotkania w europejskich pucharach były wyjątkowe, wiele się nauczyłem – między innymi jak radzić sobie z niektórymi napastnikami.

– Scottish Premiership nie jest najtrudniejszą ligą na świecie, ale jeśli grasz w Celticu, wszyscy oczekują wygranej. To było dla mnie coś nowego, ponieważ Willem II i Groningen nigdy nie były zespołami, gdzie zwycięstwo było obowiązkiem.

– Zdobycie mistrzostwa było czymś, czego nie miałem okazji doświadczyć w młodym wieku i wreszcie mogłem poczuć się zwycięzcą. To było bardzo ważne dla mojego rozwoju.

Źródło: www.skysports.com