Olivier Ntcham
www.celticfc.net

W najbliższy weekend na Celtic Park odbędą się pierwsze w tym sezonie Old Firm Derby. pomiędzy Celtikiem Glasgow, a Rangers FC. Pomocnik The Bhoys, Olivier Ntcham wciąż pamięta swoją bramkę zdobytą w meczach z odwiecznym rywalem przed dwoma laty, ale zapowiedział, że w sobotę nie interesuje go, kto zdobędzie bramkę – ważne, aby miał na sobie koszulkę Celticu FC.

Tym razem na Paradise nie będzie fanów w związku z trwającą pandemią koronawirusa, ale Francuz uważa, że ​​nie osłabi to determinacji Celticu w dążeniu do zdobycia kompletu punktów.

– Oczywiście wolelibyśmy grać w takim meczu z fanami na trybunach, ale z publicznością czy bez, ta gra zawsze będzie ekscytująca – powiedział Ntcham w ekskluzywnym wywiadzie dla Celtic View.

– Nie mogę się doczekać, podobnie jak każdy gracz w naszej szatni. Nie zrozumcie mnie źle, chciałbym strzelić gola w tym spotkaniu, ale najważniejsze jest to, abyśmy wygrali. Nie ma znaczenia, kto zdobędzie bramkę, jeżeli będzie w koszulce Celticu!

– Dobrze rozpoczęliśmy sezon, ale zawsze jest miejsce na poprawę, zwłaszcza w klubie takim jak Celtic. Myślę, że moglibyśmy na przykład strzelać więcej goli, ale tak długo, jak wygrywamy, tak jak dotychczas, wszystko jest w porządku.

– Wydaje mi się, że gra bez fanów wciąż jest dziwna, ponieważ fani Celticu są znani z tego, że są bardzo emocjonalni i głośni w każdym meczu, zarówno u siebie, jak i na wyjeździe. Nawet przed meczami, kiedy jedziemy na Celtic Park lub tuż przed ich rozpoczęciem, kiedy idziemy tunelem i nie słyszymy ich po drugiej stronie – to takie dziwne.

– Moim zdaniem pomaga to także na przeciwnikom, zwłaszcza na Celtic Park, ponieważ mogą grać z mniejszą presją. Na boisku nasza praca pozostaje taka sama, to jest w porządku, ale myślę, że wciąż trzeba się dostosowywać. Jest trochę inaczej.

Źródło: Celtic View