Martin O’Neill po porażce Celticu z Ferencvárosem: „Pierwsza groźna akcja rywala zakończyła się golem”

Liga Europy - logo 3 mikrofon konferencja
Stefan Constantin 22 / shutterstock

Celtic przegrał 1:3 z Ferencvárosem w pierwszej kolejce fazy ligowej Ligi Europy. Martin O’Neill przyznał, że jego zespół dobrze rozpoczął spotkanie, ale nie potrafił wykorzystać swoich okazji.

Celtic nie wykorzystał dobrego początku

Ekipa z Glasgow od pierwszych minut starała się narzucić rywalom własne warunki. Celtic wielokrotnie posyłał piłkę wzdłuż linii bramkowej, jednak za każdym razem brakowało zawodnika, który zamknąłby akcję i oddał skuteczny strzał.

– Celtic rozpoczął mecz niezwykle aktywnie. Kilka razy piłka była zagrywana ostro wzdłuż linii bramkowej, ale nie było nikogo, kto mógłby ją przeciąć i wykończyć akcję. Z kolei pierwszy naprawdę groźny atak przeciwnika zakończył się golem – powiedział Martin O’Neill.

Niepotrzebne błędy po przerwie

Ferencváros objął prowadzenie, ale Celtic zdołał odpowiedzieć jeszcze przed przerwą. Szkocki zespół doprowadził do wyrównania i wydawało się, że po zmianie stron może powalczyć o pełną pulę.

Tak się jednak nie stało. Gospodarze stracili kolejną bramkę po niepotrzebnym błędzie, a trzecie trafienie Ferencváros zdobył po szybkim kontrataku. Zdaniem O’Neilla jego drużyna sama utrudniła sobie zadanie, tracąc bramkę w bardzo nieodpowiednim momencie.

– Udało nam się wrócić do meczu i wyrównać wynik tuż przed przerwą, ale później straciliśmy zupełnie niepotrzebnego gola. Trzecie trafienie rywale zdobyli po kontrataku – dodał doświadczony szkoleniowiec.

Celtic zagra z Benfiką

Porażka z Ferencvárosem oznacza, że Celtic rozpoczyna rywalizację w Lidze Europy od straty punktów. W drugiej kolejce fazy ligowej szkocki klub czeka trudne wyjazdowe spotkanie z Benfiką.

Ferencváros również rozegra mecz na wyjeździe. Węgierski zespół zmierzy się z Viktorią Pilzno.