Neil Lennon
fot. www.celticfc.net

Po tym jak pomocnik Celticu, Boli Bolingoli złamał zasady kwarantanny i udał się w niezapowiedzianą podróż do Hiszpanii oraz nie odbył obowiązkowej 14-dniowej izolacji po powrocie do Szkocji, dwa ligowe mecze The Bhoys z St. Mirren i Aberdeen zostały przełożone.

Zawodnicy mistrza Szkocji na boisko powrócą jednak we wtorkowy wieczór, kiedy w spotkaniu pierwszej rundy kwalifikacji Ligi Mistrzów zagrają z KR Reykjavik. Zdecydowanym faworytem rywalizacji są podopieczni Neila Lennona, co widać po ofercie bukmacherów. Pełną listę zakładów dostępnych na to spotkanie oraz polskakasyno.com/sloty-online można znaleźć w Internecie.

Chociaż z teoretycznego punktu widzenia spotkanie z KR Reykjavik powinno być dla 51-krotnego mistrza Szkocji przysłowiowym spacerkiem, szkoleniowiec Celticu, Neil Lennon podczas przedmeczowej konferencji prasowej zapowiedział, że jego piłkarze podejdą do tego spotkania z pełną mobilizacją. Dodatkowo opiekun Celticu zwrócił uwagę na fakt, że ze względu na pandemię koronawirusa forma rozgrywek została zmieniona, a o awansie do kolejnego etapu zadecyduje tylko jedno spotkanie, dlatego margines błędu jest niewielki.

– Widzieliśmy w ciągu ostatnich kilku tygodni zarówno w Lidze Mistrzów, jak i w Lidze Europy, jak cienka jest granica błędu, kiedy o awansie decyduje tylko jedno spotkanie. W związku z tym ważne jest, abyśmy odpowiednio przygotowali się do tego spotkania zarówno pod względem fizycznym, jak i mentalnym – powiedział Lennon przed meczem.

– Jeżeli chodzi o mnie, to bardzo cieszę się, że wrócę na Celtic Park i jestem pewien, że gracze mają podobne spostrzeżenie. W związku z przełożeniem naszych spotkań ligowych, mieliśmy 10 przerwy w grze i odbyliśmy kolejny mini sezon przygotowawczy. To trochę dziwne, ponieważ zaczęliśmy już sezon, a zawodnicy są już głodni gry.

– Nasze przygotowania były dobre, mimo że przełożono nam dwa spotkania, które z pewnością pomogłyby w przygotowaniach do tego starcia. Wolelibyśmy być w rytmie meczowym, ale chcieliśmy wyciągnąć z tej przerwy jak najwięcej. Mamy za sobą dobry tydzień treningów, więc z niecierpliwością czekamy na mecze, które są przed nami. Ogólnie rzecz biorąc, trenujemy już od dłuższego czasu i jedyne czego nam brakowało to rytmu meczowego. Niestety dotychczas mieliśmy tylko dwa spotkania o stawkę, dlatego myślę, że ta gra jest ważna z wielu powodów.

– Reykjavik również nie rozgrywał ostatnio zbyt wielu gier. Mamy wiele szacunku dla przeciwnika, ale spodziewam się od moich zawodników dobrego występu w jutrzejszym meczu. Wolałbym, abyśmy rozgrywali dwa mecze, ale wiemy, co musimy zrobić i wiemy, co nas czeka, jeśli będziemy szachować się z przeciwnikiem.

Lennon zdradził także, że w kadrze meczowej znalazł się nowy napastnik Celticu, Albian Ajeti, który kilka dni temu trafił do ekipy The Bhoys z West Hamu United i odbył dotychczas zaledwie kilka sesji treningowych z zespołem.

– Albian Ajeti będzie jutro w składzie, ale nie jest gotowy do gry od pierwszej minuty. Ma trochę więcej pracy do wykonania. Jest tu dopiero od kilku dni i trochę trenował z chłopakami, ale potrzebuje jeszcze trochę dodatkowej pracy pod względem przygotowania fizycznego.

– Z tego co widziałem na pierwszych sesjach treningowych, myślę, że będzie dla nas bardzo dobrym transferem. Ma wrodzoną zdolność do strzelania bramek i uważam, że jest dobrym środkowym napastnikiem.

Jeżeli Celtikowi uda się pokonać KR Reykjavik, a następnie przebrnąć przez kolejne rundy eliminacyjne, wówczas zainauguruje zmagania w fazie grupowej w dniach 20-21 października.

Źródło: www.celticfc.net