Neil Lennon
fot. www.celticfc.net

Po tym jak dwóch członków pierwszego zespołu Aberdeen uzyskało pozytywny wynik testu na koronawirusa, a łącznie ośmiu graczy zawodników zostało poddanych kwarantannie, mecz Aberdeen przeciwko St Johnstone w ten weekend został przełożony. Szkoleniowiec Celticu, Neil Lennon podczas konferencji przed meczem z Kilmarnock wypowiedział się na ten temat.

– Jest to bardzo niefortunny incydent, który ma poważne konsekwencje. To przypomnienie dla wszystkich graczy i personelu, że musimy cały czas mieć się na baczności i we właściwy sposób przestrzegać wytycznych – stwierdził Lennon.

– Gracze rozumieją, że konieczne jest zaostrzenie przepisów. Musimy zobaczyć, jak to będzie wyglądać w ciągu najbliższych kilku tygodni. Nie chcemy kolejnej izolacji, nie tylko w sporcie, ale także kulturowo i społecznie. Chcemy, żeby ludzie mogli żyć normalnie. Jeśli chodzi o graczy, personel i mnie, musimy być surowi i opanowani.

– Przez ostatnie sześć, siedem tygodni gracze przeszli dwie rundy testów i na szczęście wszyscy mili negatywne wyniki.

Menedżer przyznał również, że kraj wciąż się uczy, jeśli chodzi o radzenie sobie z globalną pandemią i jej konsekwencjami.

– W minionym sezonie mieliśmy długie przerwy od piłki nożnej. Z pewnością nie chcemy do tego wracać. Ogólnie rzecz biorąc, uważam, że kraj poradził sobie z sytuacją tak dobrze, jak  tylko mógł. Teraz trochę się otworzyliśmy i uważam, że musimy uważać, aby nie było więcej wzrostów zachorowań.

Źródło: www.celticfc.net