Gavin Strachan
fot. www.celticfc.net

Gavin Strachan poprowadził Celtic FC w meczu przeciwko Hibernian w związku z nieobecnością Neila Lennona i Johna Kennedy’ego, którzy przechodzą kwarantannę po pozytywnym teście Christophera Julliena na COVID-19. Według Strachana, pomimo licznych osłabień Celtic zagrał przyzwoity mecz, ale ostatecznie nie zdołał zdobyć kompletu punktów.

– To był przyzwoity mecz i chłopaki włożyli wiele serca w grę przeciwko bardzo dobrej drużynie. Wyglądało na to, że zrobiliśmy wystarczająco dużo, aby dziś wygrać ale tak się nie stało. Jesteśmy trochę rozczarowani sposobem w jaki straciliśmy bramkę i tym, że nie wygraliśmy meczu.

– Utrata bramek ze stałych fragmentów jest naszą charakterystyczną cechą w tym sezonie, ale w ostatniej części meczu spodziewaliśmy się, że poradzimy sobie z tym. Na tym etapie gry byliśmy znacznie lepsi pod względem fizycznym. Na pewno pojawiła się obawa gdy padł rzut wolny, ale mieliśmy nadzieję, że mimo wszystko wygramy.

Strachan twierdził, że młodzi zawodnicy, którzy pojawili się na murawie w starciu z Hibernian mogą być dumni ze swojego występu, ale przyznał, że dominującym uczuciem jest jednak frustracja.

– Wśród młodszych graczy jest poczucie dumy, ale jest też ogromne poczucie frustracji, że nie wygraliśmy. W Celticu zawsze chodzi o wygrywanie i zawsze chcemy dobrych występów. Dziś wieczorem nie udało nam się wygrać.

Źródło: www.celticfc.net