Martin O’Neill przyznał, że słaby początek spotkania przesądził o porażce Celticu 1:4 z Benficą w Lidze Europy. Szkocki zespół do przerwy przegrywał już 0:3.
O’Neill: mecz rozstrzygnął się przed przerwą
Trener Celticu podkreślił, że jego drużyna dobrze rozpoczęła spotkanie w Lizbonie, ale szybko straciła kontrolę nad wynikiem. Wcześniej goście mieli okazję zmniejszyć stratę, jednak Benfica zdobyła trzecią bramkę.
„Sytuacja była trudna. Wczesny gol z rzutu karnego postawił nas w niekorzystnym położeniu, choć zaczęliśmy aktywnie i wywalczyliśmy rzut rożny. Niedługo później przegrywaliśmy już 0:2. Mieliśmy świetne okazje, by wrócić do meczu i zmniejszyć stratę do 1:2, ale zamiast tego rywale podwyższyli na 3:0” – powiedział O’Neill.
Szkoleniowiec pozytywnie ocenił grę zespołu po przerwie. Celtic stworzył kilka sytuacji i walczył do końca, ale losy spotkania były już wtedy przesądzone. O’Neill zaznaczył również, że jest zadowolony z występu zawodników rezerwowych.
Po dwóch meczach w jesiennej fazie rozgrywek Celtic nadal nie zdobył punktów w Lidze Europy.



