Neil Lennon
fot. www.celticfc.net

Celtic FC kontynuuje operację pod tytułem awans do fazy grupowej Ligi Europy. W decydującym starciu, ekipa The Bhoys musi uporać się z FK Sarajewo.

Bośniacy są rywalem, który jest dobrze znany ekipie dowodzonej przez Neila Lennona i mierzyli się z nimi w zeszłym sezonie w pierwszej rundzie kwalifikacji Ligi Mistrzów zwyciężając w dwumeczu 5:2.

– Można porównać ich zespół i nasz zespół oraz to, jak obie drużyny zmieniły swoją grę. Możemy przeanalizować fragmenty z ostatniego meczu, ale tak naprawdę nie będzie to miało żadnego wpływu na dzisiejsze starcie – stwierdził Neil Lennon.

– Sarajewo to fizyczny i dobrze zorganizowany zespół. Wiemy, że to będzie trudny mecz, tak jak z Rygą w zeszłym tygodniu. Musimy dostosować się pod rywala i wnieść do gry również własną intensywność.

– Szczerze mówiąc, nasz wyjazdowy rekord w Europie jest całkiem dobry i chcemy, aby było tak dalej. Ma to związek z postępem i doświadczeniem, jakie zdobywamy jako zespół.

– Takie spotkania nigdy nie są łatwe, ale jeśli nadarzy się okazja, chcę, abyśmy ją wykorzystali. Jeśli jednak tak się nie stanie, musimy grać dalej. Cierpliwość, tak jak w zeszłym tygodniu przeciwko Rydze, może być ważna.

– Europejskie puchary zawsze są ważne dla Celticu, bez względu na to, co dzieje się w lidze szkockiej. Podejdziemy do tego meczu, aby go wygrać i awansować dalej. Musimy dobrze grać, być silni i zdyscyplinowani.

Źródło: www.celticfc.net