Furuhashi: Jako dziecko chcesz grać w piłkę właśnie dla takich chwil

0
fot. www.celticfc.net

Celtic Glasgow pokonał w niedzielę Hibernian 2:1 w finale Pucharu Ligi Szkockiej i sięgnął po pierwsze trofeum w sezonie 2021/22. Polskie kasyno oraz serwisy związane z tematyką bukmacherską w swoich przedmeczowych analizach w roli faworyta stawiały ekipę The Bhoys, jednak końcowe zwycięstwo nie przyszło drużynie z Celtic Park łatwo.

W konfrontacji z Hibernian, bohaterem spotkania okazał się Kyogo Furuhashi, który dwukrotnie wpisał się na listę strzelców.

26-letni napastnik z Japonii dołączył do Celticu Glasgow pod koniec lipca z Vissel Kobe i szybko stał się ważną postacią w zespole szkockiego giganta, dla którego zdobył dotychczas 16 bramek we wszystkich rozgrywkach. Nic dziwnego, że Kyogo był zachwycony golami i faktem, ze to jego drużyna ostatecznie podniosła do góry trofeum.

Kyogo Furuhashi
fot. www.celticfc.net

– Jako dziecko chcesz być piłkarzem i grać w piłkę nożną właśnie przez pryzmat takich dni jak wczoraj. Chcesz być częścią chwil, kiedy cała ciężka praca zespołu przynosi zamierzone efekty i otrzymujemy za to swoją nagrodę – powiedział w poniedziałek Furuhashi w rozmowie z mediami, odnosząc się do triumfu swojego zespołu.

– Uważam, że zasłużyliśmy na zwycięstwo i na to, aby zdobyć trofeum Pucharu Ligi, dlatego wszyscy jesteśmy z tego powodu bardzo szczęśliwi.

Pomimo, że Celtic Glasgow sięgnął po Pucharu Ligi Szkockiej, był w tym meczu stroną goniącą wynik, ponieważ to Hibernian objęło prowadzenie na początku drugiej połowy. Podczas gdy ich kibice świętowali bramkę Paula Hanlona, ​​Kyogo był już na drugim końcu boiska, strzelając bramkę na wagę wyrównania. Na mniej niż 20 minut przed końcem meczu, reprezentant Japonii strzelił zwycięskiego gola, po szybkim wykonaniu rzutu wolnego przez Toma Rogica, co wywołało ogromną euforię wśród kibiców Celticu zasiadających na trybunach Hampden Park, na którym na co dzień swoje mecze rozgrywa najstarszy klub piłkarski w Szkocji, Queen’s Park F.C.

– Po tym, jak straciliśmy bramkę, bardzo ważne było, aby szybko wrócić do gry i na szczęście to właśnie zrobiliśmy. To dało nam możliwość ponownego startu i walki o zwycięstwo.

– Po kontuzji nie mogłem przez pewien czas wejść w mecz w 100 procentach, ale po prostu musiałem grać. Musiałem! Nie mogłem tego przegapić. Wiedziałem, jak ważny jest to mecz dla nas wszystkich i chciałem być jego częścią i dać z siebie jak najwięcej.

– Atmosfera na stadionie była wspaniała i radość gry w meczu przed pełną publicznością była ogromna. To było naprawdę coś wyjątkowego i jeden z najlepszych momentów w mojej dotychczasowej karierze, ale oczywiście mam nadzieję, że czeka mnie jeszcze wiele takich dni.

– Fajnie jest strzelać gole, ale wszystko, co robimy na boisku, robimy razem jako zespół i muszę powiedzieć, że podania, które otrzymałem od Calluma McGregora i Toma Rogicia były fantastyczne.

– Wiem, że moim zadaniem jest strzelanie bramek, ale każdy napastnik potrzebuje wsparcia, a otrzymywanie świetnych asyst sprawia, że ​​moje zadanie jest nieco łatwiejsze. Zwycięstwo oznacza, że każdy z nas ciężko pracuje i robi wszystko, co w jego mocy, aby zapewnić sukcesy naszym fanom. Cieszymy się z tego co osiągnęliśmy i mamy nadzieję, że nasi fani spędzili dzień tak samo jak my, czyli na świętowaniu – podsumował wyraźnie zadowolony napastnik Celticu Glasgow.

Źródło: www.celticfc.net