Autor: Mick Wachowski | 17.08.2016; 22:38

To dla takich magicznych wieczorów na Parkhead kibicuje się Celticowi. Szalony mecz w Glasgow zakończył się dla The Bhoys happy endem. Drużyna Brendana Rodgers wygrała 5:2 i jest już jedną nogą w fazie grupowej Ligi Mistrzów.

Możemy śmiało zaryzykować stwierdzenie, że tak dobrego meczu na Parkhead nie oglądano od paru lat. Pierwsza odsłona była w wykonaniu Celtów majstersztykiem. Wszyscy w Glasgow liczyli co prawda na zaliczkę przed rewanżem, ale nawet najwięksi optymiści nie spodziewali się, że po pierwszych 45 minutach gospodarze będą prowadzić 3:0. Co ważne, był to wynik, który odzwierciedlał to, co działo się na boisku.

Celtic zupełnie zdominował w pierwszej połowie izraelskiego rywala, przez dłuższą część spychając go do głębokiej defensywy. Efektem tego był pierwszy gol zdobyty już w 8. minucie przez Toma Rogicia. Australijczyk wykończył na dobrą sprawę akcję Scotta Sinclaira, który wbiegając w pole karne został staranowany przez bramkarza. Rogić dopełnił formalności, kierując piłkę do pustej siatki.

Dominacja Celticu udokumentowana została pod koniec pierwszej odsłony gdy udało się strzelić dwa kolejne gole. W obu przypadkach bohaterem był Leigh Griffiths. Najpierw wykończył głową składną akcję Forresta i Sinclaira, a następnie popisał się efektownym uderzeniem z rzutu wolnego.

Trybunami na Parkhead wstrząsnęło to, co wydarzyło się po przerwie. W 55. minucie bramkę po solowym rajdzie zdobył Lucio Maranhao, a chwilę później straty do zaledwie jednego gola zniwelował Maor Melikson.

Celtowie zachowali jednak zimną krew i piłkarską dojrzałość. Nie zamierzali zadowolić się jednobramkowym prowadzeniem i w ostatnich dwóch kwadransach postawili na ofensywę. Przyniosło to bramkę po rzucie rożnym autorstwa Mousssy Dembele. Kropkę nad "i", wykańczając składną akcję zespołu, postawił natomiast w 85. minucie Scott Brown.

Wygrana Celtów mogła być nawet bardziej okazała, ale Scott Sinclair zepsuł w końcówce sytuację sam na sam z bramkarzem. Trzeba przy tym pamiętać, że szansę, by zdobyć trzecią bramkę, mieli piłkarze Hapoelu. Na wysokości zadania, wybijając instynktownie piłkę, stanął jednak Craig Gordon.

Celtic wybierze się do Izraela mając zaliczkę trzech bramek. O ile w rewanżu nie przydarzy się katastrofa, będziemy mieli powody do świętowania. 

CELTIC - HAPOEL 5:2
8' Rogic, 39' Griffiths, 45+1' Griffiths, 73' Dembele, 85' Brown - 55' Maranhao, 57' Melikson

Gordon - Lustig (61' Janko), Toure, O'Connell, Tierney - Brown, McGregor (59' Bitton) - Forrest, Rogić (69' Dembele), Sinclair - Griffiths

Źródło: inf. własna

komentarze (17)

pechdj  |  18.08.2016; 21:23
Denayera z chęcią widziałbym z powrotem
Edd  |  18.08.2016; 19:51
Kapitalny mecz. Liga Mistrzów to priorytet, by ta liga w końcu odżyła. Co do Gordona - o ile wg mnie przy drugiej bramce miał prawo to puścić, o tyle przy pierwszej się już nie popisał. Koncentracja w rewanżu i powinno być dobrze :) Mimo wszystko wciąż liczę na transfer konkretnej 8-ki. PS. Do wzięcia jest nasz stary znajomy Denayer, ale z Galatą, Sportingiem czy Hull raczej nie ma co walczyć, poza tym środek obrony po powrocie Simunovicia (i odejściu Bombrose'a) będzie wyglądał całkiem solidnie. ;)
landry1  |  18.08.2016; 19:04
Póki co jest pięknie, ale nie popadajmy w huraoptymizm. ( Z Utrechtem tez miał być łatwy rewanż :D :D)
patricus1888  |  18.08.2016; 08:32
Haul Hail Hail The Hoops!!!
Jest dobrze i tego trzymajmy się ale największą nadzieję mam ,że Nasz zespół wreszcie zagra dobre spotkanie na wyjeździe. Nowy trener ma pomysł na grę i strasznie mi się podoba to łamanie gry do środka ;-) co wczoraj wiele razy otwierało Nam możliwości bramkowe. Dodatkowo pressing po stracie piłki... super:) Jak BVB za Kloppa;)

Spokojnie zróbmy swoje a przyjdzie czas na plony:) HAIL!
patryk11  |  18.08.2016; 05:59
Wstrzymuje się z wielkim optymizmem bo bywa różnie, ale jesteśmy bardzo blisko.
Rodgers ma jakiś pomysł na ten zespół. Mam nadzieję, że wzmocnimy się środkowym pomocnikiem i napastnikiem. Wtedy ten zespół naprawdę będzie mocny.
1992cyrkiel  |  18.08.2016; 00:20
Dziękujemy Efe! Chociaż raz ci wyszedł ten mecz i nie straciłeś ani jednej piłki! :D
pechdj  |  18.08.2016; 00:14
Z tymi mocnymi uderzeniami o bez przesady . Zachował się po prostu jak amator , mógł lepiej interweniować , a on po prostu czekał aż piłka wpadnie do bramik . Miał dwie jasne sytuacje
patryk11  |  17.08.2016; 23:58
Obwinianie Gordona za dzisiejsze bramki jest śmieszne... dwa mocne uderzenia przy których nie miał raczej zbyt dużo do powiedzenia.
CelticBhoy96  |  17.08.2016; 23:39
Zgadzam się z wami że nie mamy bramkarza na Ligę Mistrzów. Zresztą Gordon już przez cały zeszły sezon zaliczał wpadki.
Adijoss  |  17.08.2016; 23:05
Tak jak pisałem wcześniej, lepiej że to wpadło dziś a nie w kolejnych- ważniejszych spotkaniach. Niech wyciągną wnioski obrońcy i bramkarz a będzie więcej spokoju i fajne wyniki. Mając awans na wyciągniecie ręki mam nadzieje, że zarząd zaskoczy nas jakiś fajnym transferem tak jak obiecywali.
pechdj  |  17.08.2016; 23:02
Adijoss , szczerze z taką grą Gordona to obawiam się o fazę grupową bo Ligi Europy mamy na pewno :D . Będe go obwiniał bo nawet nie zareagował jak na bramkarza przystało . Był jak kołek i taka jest prawda , że w porównaniu do Boruca czy Forstera to mógłby im buty wiązać
Adijoss  |  17.08.2016; 22:48
Mecz jak najbardziej do wygrania na zero z tyłu. Te dwie stracone bramki troszkę podcięły skrzydła i kilka minut po ich strzeleniu nasi nie wyglądali zbyt pewnie. Nie obwiniałbym jednak bramkarza za te dwa stracone gole, bo przy pierwszej rywal nawet nie bardzo patrzył na bramkę tylko uderzył i wpadło, a przy drugiej to błąd obrony, że zostawili Meliksona bez krycia. Jakby nasi poszli za ciosem, nie stracili gola tylko dalej grali swoje to na pięciu by się nie skończyło. Ale niech te stracone bramki to będzie takie ostrzeżenie dla naszych przed kolejnymi meczami, że trzeba być skoncentrowanym przez 90 min. Lepiej, że to wpadło teraz z takim rywalem, a nie później z kimś groźniejszym gdzie mogłoby to zdecydować o losach całego spotkania i ważnych punktów w grupie. Nie wyobrażam sobie żebyśmy nie awansowali, ale koncentracja musi być przez całe spotkanie.
Gregoryan  |  17.08.2016; 22:47
Dokladnie pechdj, i nie piszcie, ze zrehabilitowal sie pozniejsza interwencja, bo co by bylo, gdyby puscil wszystkie z 3 strzalow? Zrobil wtedy po prostu to, co powinien dwa razy wczesniej zrobic, tak jak napastnika rozlicza sie ze strzelonych bramek, tak bramkarza z udanych interwencji, moim zdaniem Gordon jest niestety slabiutki
pechdj  |  17.08.2016; 22:45
Aiden katastrofa wydarzyła sie w tym meczu w 2 minuty stracić 2 bramki . Gordon dzisiaj poniżej gracza Ligi Mistrzów .
adam  |  17.08.2016; 22:43
Super tylko tak głupio stracone dwie bramki martwią mnie przed rewanżem i trzeba się mocno postarać o dobry wynik a jest już tak blisko.
maciekqtno  |  17.08.2016; 22:42
ahh niesmak jest, te dwie stracone bramki...
Aiden91  |  17.08.2016; 22:40
Witam Ligo Mistrzów w końcu! Tylko jakaś katastrofa może nam odebrać awans. Będzie dobrze ;)
Partick Thistle

23.01.2018
godz. 20:45
Pierwszy zespół - Ladbrokes Premiership

5:0 Brechin City

20.01.2018
godz. 16:00
Pierwszy zespół - Puchar Szkocji
Celtic Park

1 Celtic 22 48-15 51
2 Aberdeen 21 33-24 42
3 Rangers 22 41-25 40
4 Hibernian 21 30-26 34
5 Hearts 21 21-19 29
Partick Thistle vs. Celtic 23.01.2018; 20:45
Celtic vs. Hibernian 27.01.2018; 16:00
Celtic vs. Hearts 30.01.2018; 20:45
Kilmarnock vs. Celtic 03.02.2018; 16:00

Czy Celtic wygra dwumecz z Zenitem w LE?

Tak:
100%
Nie:
0%
Głosowano: 2 razy
Stroje piłkarskie Celtic

cialis, kamagra, viagra - apteka internetowa online kup tanią kamagrę lub viagrę na Cialisnajtaniej.pl

Jeśli widzisz braki lub uważasz, że możesz wnieść do tematu coś ciekawego, skontaktuj się z nami!