Autor: Redakcja | 16.07.2012; 16:16

Na łamach strony Weszlo.com ukazał się artykuł Micka Wachowskiego, opisujący wydarzenia związane z Celtikiem. Jako, że tematyka ta nie była poruszana nigdy na CelticPoland.com, zapraszamy do lektury poniżej:

O historii tu przedstawionej słyszeli poza Wyspami nieliczni. Nic w tym dziwnego, bo o bolesnych i wstydliwych wydarzeniach chciano by w Glasgow raz na zawsze zapomnieć. Celtic Football Club, mimo wielu zasług dla szkockiej piłki, zapisał się w historii także niechlubnymi zgłoskami. Wszystko z powodu skandalu pedofilskiego wykrytego w latach 90.

By zrozumieć to, co wydarzyło się w Szkocji, trzeba przenieść się do roku 1966. W Maryhill nieopodal Glasgow założono wówczas Celtic Boys Club. Szkółka, której zadaniem było szkolenie młodych adeptów futbolu, stała się przepustką do wielkiej kariery. Organizacja ta szybko została częścią samego klubu, promując wielu zawodników, którzy wyrośli na gwiazdy pierwszego zespołu. Dostanie się do niej było marzeniem nie tylko dzieci, ale także ich rodziców.

Za późniejsze cierpienia odpowiedzialna była właściwie jedna osoba - Jim Torbett, założyciel i główny menedżer Celtic Boys Club. O tym, że część jego adeptów była przez lata wykorzystywana seksualnie, mówiono tylko w kuluarach. Przez lata pracy Torbett pozostawał bezkarny, a o jego czynach kraj usłyszał dopiero pod koniec XX wieku. Jedną z trzech osób, które w 1996 roku zeznały przeciwko niemu w sądzie, był Alan Brazil.

 

Alan Brazil

 

- Torbett nie powinien nigdy zostać dopuszczony do trenowania chłopców. Rodzice, którzy zapisywali do szkółki swoje dzieci, nie mieli pojęcia kim jest ten człowiek. Żałuję, że przez 23 lata nie potrafiłem o tym nikomu powiedzieć - wyznał 37-letni Brazil w rozmowie z gazetą Daily Record. Gdy Szkot trafił do szkółki Celticu, miał zaledwie 14 lat. Jego marzeniem była wielka kariera w klubie, któremu kibicowała cała rodzina. Zapowiadał się na tyle dobrze, że włączono go do zespołu U-15. To właśnie tam nawiązał bliskie relacje z Torbettem.

Kuszeni truskawkowymi lodami

- Po jednym z meczów zaprosił mnie do swojego domu. Gościłem tam jeden jedyny raz - wspominał. - Byli tam inni koledzy z zespołu, ale już chwilę po przyjściu zauważyłem, że dzieje się coś niedobrego. On co chwilę kogoś obejmował, przytulał, a nawet całował. Pytałem siebie: „co tu się u licha dzieje?”. Torbett usiadł koło mnie, a gdy w pobliżu nie było nikogo innego, pocałował mnie w czoło. Pamiętam, że potem mnie objął i zaczął masować po kolanie. Gdy inni weszli do pokoju, szybko się ode mnie odsunął. Powiedziałem do mojego kumpla, Davida Gordona, że muszę się zbierać i wracać do domu. Wyszliśmy od Torbetta w kilka osób, ale w drodze na autobus nikt do nikogo się nie odzywał.

- Może to zabrzmi dziwnie, ale dobrze pamiętam, jak wszyscy chłopcy byli tam częstowani lodami z truskawkową polewą. Zawsze gdy sobie to przypominam, zbiera mi się na wymioty - powiedział. - Obiecałem sobie, że nie będę miał z tym człowiekiem już nic do czynienia. On się nie poddawał i do mnie wydzwaniał, ale ja wykręcałem się i nie chodziłem na treningi. Rodzice wypytywali mnie o co mi chodzi, ale wstydziłem się im powiedzieć prawdę. Potem wróciłem do szkółki Celticu, lecz moja szansa na karierę w tym klubie została zaprzepaszczona. Nie dostawałem szans na grę i wiem, że była to sprawka Torbetta. W ten sposób zemścił się za to, że uciekłem z jego domu.

Mimo opuszczenia Celticu, Brazil został piłkarzem, a w trakcie swojej kariery występował w takich klubach jak Tottenham, Ipswich czy Manchester United. Zaliczył też 13 występów w barwach szkockiej reprezentacji. W pamiętnym wywiadzie dla Daily Record zastanawiał się, jaki los spotkał innych molestowanych nastolatków. - Chciałem wymazać wspomnienia o tym człowieku z pamięci, ale nie potrafiłem. Wielokrotnie zastanawiałem się co się stało z pozostałymi chłopcami. Czy też byli obmacywani? A może zrobił im coś więcej? Jedno wiem na pewno, Torbett powinien spędzić swoje życie za kratkami - podkreślił.

Niewinne marzenia

Patrząc na to, co przeżyło kilku innych zawodników, można zaryzykować stwierdzenie, że Brazilowi dopisało szczęście. Znacznie gorzej potoczyły się losy Davida Gordona, który trafił do szkółki Celticu na początku lat 70. O tym, co spotkało go w wieku 13 lat, opowiadał ze łzami w oczach jednemu z dziennikarzy.

Gordon, podobnie jak wielu innych młodych chłopców, stanął przed szansą występu w trakcie derbów między Celtikiem a Rangersami. Juniorzy mieli wybiec na murawę podczas przerwy i rozegrać mini-spotkanie na oczach 80 tysięcy kibiców. - To była niepowtarzalna szansa i każdy z nas o tym marzył. Wyboru wszystkich zawodników miał dokonać nie kto inny jak Torbett - wspominał Gordon. - Kilku chłopców, w tym także ja, miało z nim bardzo bliskie relacje. Zabierał nas na różne wycieczki i do restauracji. Często przesiadywaliśmy też w jego domu. Oglądaliśmy tam filmy i graliśmy w karty. Niepokojące było jedynie to, że Torbett gadał w kółko o seksie. Mówił, że powinniśmy się masturbować i czerpać z tego radość.

- Pewnego wieczoru, gdy siedzieliśmy w jego samochodzie, a inni chłopcy poszli do sklepu, Torbett zaproponował, byśmy zaczęli się masturbować. Mówił, że nie pożałuję i że mi za to zapłaci. Byłem przerażony i próbowałem zmienić temat, ale na szczęście wyratowali mnie kumple, którzy wrócili szybko do samochodu - wspominał.

Mimo przerażenia i kompletnego zagubienia, 13-latek nie powiedział o całym zdarzeniu nikomu. Co gorsza, relacja z menedżerem-pedofilem pogłębiała się coraz bardziej. - Innego wieczoru w czasie oglądania filmu leżałem na tej samej kanapie co on. Ujął moją dłoń i poruszał ją w górę i dół po swoim kroczu. Był podniecony, a ja nie wiedziałem, co robić. W pokoju było ciemno, a my spędziliśmy w tej pozycji prawie godzinę - wyznał dziennikarzowi. - Bałem się o tym komukolwiek powiedzieć. Nie chciałem, by Torbett był na mnie zły. Mógłbym przez to stracić szansę na występ w meczu derbowym. Później zastanawiałem się, czy nie znalazłem się wśród jego wybrańców tylko dlatego, że pozwoliłem mu się wykorzystać. Obawiałem się też, że pozostałych chłopców mógł zmusić do tego samego. Byliśmy bezbronni i mali. Chcieliśmy po prostu grać w piłkę i spełniać swoje marzenia. 

- Torbett zabrał mi wszystko. Moją godność, pewność siebie, a nawet karierę. Zagrałem w tamtych derbach, ale przez to, co mi zrobił, straciłem serce do gry. Już nic nie było później takie same. Unikałem piłki, a rodzicom powiedziałem, że doznałem kontuzji. Chodziłem po ulicy utykając i miałem jasny cel. Nie chciałem za żadne skarby spotkać ponownie Torbetta - powiedział. Gordon przyznał także, że molestowanie odcisnęło stały ślad w jego psychice. - Kilka lat później naszły mnie myśli, czy nie jestem gejem. Robiłem to z dziewczyną, ale wciąż miałem w pamięci Torbetta. W wieku 19 lat wziął ślub i starałem sam siebie przekonywać, że jestem normalny. Wciąż miewam jednak koszmary. Mam nawet złe skojarzenia z samym futbolem, dlatego staram się go nie oglądać - zakończył Gordon, który został taksówkarzem.

Przeklęta Norwegia

Do wykorzystywania chłopców dochodziło najczęściej na drużynowych wyjazdach, często nawet zagranicznych. Ofiarą jednego z nich był John McCluskey - brat późniejszego gwiazdora Celticu, George’a. Młody chłopak, którego porównywano do samego Kenny’ego Dalglisha, przedwcześnie zakończył swoją karierę z powodu poważnej kontuzji. - Już w wieku 17 lat zacząłem zaglądać do kieliszka. Tak, zostałem alkoholikiem, ale powodem nie było wcale piłka nożna. Piłem, by zapomnieć o Jimim Torbettcie - powiedział.

McCluskey udzielał wywiadu w swoim domu. Mimo krótkiej przygody z futbolem, udało mu się zgromadzić kilka pucharów oraz medali. O niektórych sukcesach wolałby jednak nie pamiętać. Spojrzał na jedną z półek i pokazał trofeum za zwycięstwo w turnieju w Norwegii. -  Za każdym razem gdy na nie patrzę, przypomina mi się to, co się tam wydarzyło - wyznał, zaczynając opowiadać swoją historię: - Polecieliśmy tam na turniej i wszystko było w porządku. Zmieniło się to dopiero pewnego wieczoru. Gdy leżeliśmy w swoich łóżkach, Torbett zawołał mnie: „Fryer (to był mój pseudonim), chodź na dół i posprzątaj rzeczy”. Posłuchałem go, ale gdy dotarłem na miejsce, okazało się, że wszystkie koszulki są już ułożone. Wtedy usłyszałem jakiś odgłos i okazało się, że Torbett stoi tuż za mną. Chwycił mnie za ramiona i posadził na łóżku. Włożył swoją rękę do mojej piżamy i zaczął mnie obmacywać. Byłem przestraszony i nie potrafiłem się ruszyć. Po prostu tam siedziałem i pozwalałem robić z sobą co tylko zechciał - opisywał.

- Gdy Torbett w końcu poszedł, zacząłem płakać. Nie chciałem wracać do pokoju do kolegów i siedziałem tam na dole. Czułem się przerażony. W końcu dotarłem do swojego łóżka i ukryłem głowę pod poduszką. Mimo tego wydarzenia, nadal chciałem zostać piłkarzem. Trenowałem i skupiałem się na grze, chociaż teraz, po latach, nie wiem jak to było możliwe. Starałem się trzymać z dala od Torbetta i unikać go tak często jak to tylko możliwe - podkreślił. W 1975 roku młodzieżowa reprezentacja Szkocji pokonała na Wembley Anglików, a zwycięskiego gola zdobył właśnie McCluskey. Jego karierę w dorosłej drużynie Celticu zatrzymała jednak kontuzja. Problemy z zakrzepami krwi sprawiły, że za namową lekarzy zrezygnował z piłki na dobre.

Big Jock Knew

Torbett prowadził Celtic Boys Club od 1966 do 1976 roku. Jego nagłe odejście było zasługą ówczesnego menedżera klubu, Jocka Steina. Torbett został zwolniony, a przyczyną były prawdopodobnie pogłoski o rzekomym molestowaniu. Po dziś dzień trwają spory, czy zarządzający Celtikiem znali wówczas prawdę. Niewykluczone, że chciano zamieść całą sprawę pod dywan, ratując w ten sposób dobre imię klubu. Obrońcy Celticu - i samego Steina - twierdzą natomiast, że nie posiadano wystarczających dowodów, a przy rozpatrywaniu całej sprawy posiłkowano się jedynie pogłoskami. Faktem jest, że żaden z chłopców nie przyznał się wówczas do tego, że był przez Torbetta wykorzystywany. Mimo to, swoje zdanie na ten temat mają kibice Rangers. Odwieczni rywale Celticu obarczają winą wspomnianego Steina, zarzucając mu, że krył Torbetta i nie zgłosił całej sprawy na policję. Hasło „Big Jock Knew” (Wielki Jock Wiedział) po dziś dzień pojawia się w piosenkach oraz okrzykach fanów z Ibrox Park.

 

Big Jock Knew

 

Torbett pozostał blisko klubu i czekał na odpowiedni moment, jakim była śmierć Steina. Były opiekun Celtic Boys Club nawiązał po 1985 roku bliską znajomość z ówczesnym wiceprezesem, a według późniejszych pogłosek łączyły go z klubem także sprawy biznesowe. Temat pedofilii powrócił na pierwszy plan niespełna sześć lat później. Tym razem za sprawą innej osoby związanej z Celtikiem - Frankiem Cairneyem.

Człowiek ten był jak na ironię następcą Torbetta w Celtic Boys Club. Zarzuty pod jego adresem pojawiły się w 1991 roku. Tym razem sprawy potoczyły się zupełnie inaczej. Molestowany chłopiec powiedział o wszystkim rodzicom, a wstrząśnięty ojciec poszedł z tą sprawą do władz samego klubu. Liam Brady, który sprawował od miesiąca funkcję szkoleniowca, wysłuchał chłopca i zapewnił, że Cairney, który go molestował, zostanie zwolniony. Wraz z władzami klubu ustalono, że cała sprawa zostanie załatwiona polubownie i nikt nie zgłosi jej na policję.

Zbrodnia i kara

Milczenie w sprawie molestowania dzieci mogłoby trwać do dziś. Wszystko zostało przerwane jednak w połowie lat 90. Wyznanie pierwszego z naszych bohaterów - Alana Brazila, pociągnęło za sobą lawinę następnych. Nie minęło kilka dni, a śledztwo w sprawie Torbetta i Cairneya zaczęła prowadzić policja. Mimo początkowych oporów, pomoc w wyjaśnieniu całego skandalu zaoferował także sam klub.

Ważną rolę odegrały w tej sprawie media. Cytowane powyżej wypowiedzi ukazywały się w kolejnych numerach Daily Record. Pochwał dla szkockich dziennikarzy nie szczędziły legendy Celticu, na czele z byłym kapitanem Billym McNeillem: - Cieszę się, że ten skandal został w końcu ujawniony. Tego typu rzeczy muszą być wykorzenione raz na zawsze - powiedział. Podobnego zdania był także były piłkarz i szkoleniowiec, Lou Macari: - Przez lata krążyło wiele plotek i ważne, że prawda wyszła w końcu na jaw. - Wielkie brawa należą się przede wszystkim Alanowi Brazilowi i Johnowi McCluskeyowi. Wykazali się odwagą i zdołali nam o tym wszystkim opowiedzieć. Jesteście naszymi bohaterami - wtórował były gwiazdor Celticu, Charlie Nicholas.

Wyrok w sprawie Jima Torbetta zapadł pod koniec 1998 roku. 51-letni mężczyzna trafił na 30 miesięcy do więzienia. Podobny los spotkał także Franka Cairneya. Zważywszy na krzywdy przez nich wyrządzone, wyrok ten można uznać za niezwykle łagodny. Ważniejsza od wysokości kary jest jednak pewność, że żadni chłopcy nie zostaną już przez nich skrzywdzeni.

MICK WACHOWSKI

Link do artykułu na Weszlo.com można znaleźć TUTAJ.

Źródło: Weszlo.com

komentarze (8)

wazi the Bhoys  |  11.08.2012; 00:06
Powiem Ci Mick że nie jeden brukowiec w Szkocji ale również w całej Brytanii mógłby Cię zatrudnić ;)) Jesteś genialny
wallian  |  17.07.2012; 20:41
Poziom komentarzy na weszlo zaczyna przypominać onet...
Arav  |  17.07.2012; 16:22
Teraz to prawdy czy wiedzieli czy nie, nie dowiemy się na pewno. A gdybac nie ma co. :)
Arav  |  17.07.2012; 12:43
Jedno mnie zastanawia w całej tej sprawie, czy nasz kochany zarząd z tamtych lat wiedział o procederze i rżnął głupa czy też byli tak ślepi że tego nie widzieli. Fakt faktem Mick ogromna praca jaką w ten artykuł włożyłeś spełnia swoją rolę. Dowiadujemy się z niego rzeczy której wielu mogło nigdy nie znać.
Student  |  16.07.2012; 22:19
Szacun Mick!!!!!!!!!!!!!!! Świetna robota!
lzszieloni  |  16.07.2012; 20:17
Szacunek Mick za ogromny wkład i trud w tworzeniu tej strony :) Bardzo dobry artykuł
Borubar  |  16.07.2012; 17:50
Świetny artykuł szkoda że nie którzy piłkarze musieli zbyt wcześnie zakończyć kariere.Ale niestety tacy ludzie jak Torbett zdarzają się w każdym środowisku.Oby więcej takich artykułów bo takie sprawy (może czasem nie chlubne) trzeba poprostu poruszać.
lesiu2802  |  16.07.2012; 16:32
Będzie nagroda pieniężna od Stanowskiego za ten artykuł.
Partick Thistle

23.01.2018
godz. 20:45
Pierwszy zespół - Ladbrokes Premiership

5:0 Brechin City

20.01.2018
godz. 16:00
Pierwszy zespół - Puchar Szkocji
Celtic Park

1 Celtic 22 48-15 51
2 Aberdeen 21 33-24 42
3 Rangers 22 41-25 40
4 Hibernian 21 30-26 34
5 Hearts 21 21-19 29
Partick Thistle vs. Celtic 23.01.2018; 20:45
Celtic vs. Hibernian 27.01.2018; 16:00
Celtic vs. Hearts 30.01.2018; 20:45
Kilmarnock vs. Celtic 03.02.2018; 16:00

Czy Celtic wygra dwumecz z Zenitem w LE?

Tak:
100%
Nie:
0%
Głosowano: 2 razy
Stroje piłkarskie Celtic

cialis, kamagra, viagra - apteka internetowa online kup tanią kamagrę lub viagrę na Cialisnajtaniej.pl

Jeśli widzisz braki lub uważasz, że możesz wnieść do tematu coś ciekawego, skontaktuj się z nami!