PEWNE ZWYCIĘSTWO NAD ST JOHNSTONE

Celtic powrócił na Parkhead i nie miał większych problemów ze zdobyciem trzech punktów przeciwko St Johnstone (3:0). Do siatki beniaminka trafiali dziś Josh Thompson, Robbie Keane i Georgios Samaras.

Tony Mowbray dokonał kilku zaskakujących roszad w składzie, dając szansę gry Markowi Wilsonowi i Paulowi McGowanowi. Celtowie, którzy w dwóch wcześniejszych meczach z beniaminkiem zdobyli łącznie aż 9 bramek, wyszli na prowadzenie w 15. minucie meczu. Piłkę głową do siatki po dograniu Edsona Braafheida skierował Josh Thomson. Było to pierwsze trafienie 19-letniego obrońcy w biało-zielonych barwach.

Do przerwy nie padły kolejne bramki i kibice mogli czuć niedosyt. Celtic stworzył sobie bowiem mnóstwo sytuacji pod bramką Graeme'a Smitha. Nieskuteczny był także o dziwo Robbie Keane, który przy odrobinie szczęścia ustrzeliłby kolejnego hat-tricka.

Mimo iż przyjezdni ograniczali się do sporadycznych kontrataków, The Bhoys chcieli za wszelką cenę zdobyć kolejną bramkę, która ostatecznie przesądziłaby o losach spotkania. Wielkiego pecha miał McGowan, którego strzał zatrzymał się na słupku. Kibice na kolejną bramkę czekali do 67. minuty, kiedy po faulu na Fortune jedenastkę na gola zamienił Keane. Dla Irlandczyka było to dziewiąte trafienie w dziewiątym meczu w koszulce naszego klubu.

Wynik meczu po przepięknej solowej akcji w ostatnich minutach ustalił wchodzący z ławki rezerwowych Georgios Samaras. Celtic, mimo że nie zagrał wielkiego spotkania, odniósł przekonywujące zwycięstwo, umacniając się tym samym na drugim miejscu w tabeli. Kolejny mecz ligowy rozegrany zostanie już za cztery dni, kiedy zagramy na wyjeździe z St Mirren.

CELTIC  3

Thompson 15, Keane pen 67, Samaras 87

ST JOHNSTONE  0

CELTIC (4-2-3-1) Zaluska; Wilson, Thompson, O’Dea, Braafheid; McGeady, Crosas (Ki 57), NGuemo, McGowan (Zhi 86); Fortune (Samaras 71), Keane

ST JOHNSTONE (4-4-2) Smith; Irvine, Grainger, Duberry, Mackay; Millar, Davidson, Sheerin (Craig 57), Deuchar (Reynolds 15); Milne (Morais 70), Swankie

Mick Wachowski

Napisane przez: Mick Wachowski dnia 20.03.2010; 18:04