Roberts od początku chciał wrócić

Patrick Roberts odpowiadał na pytania dziennikarzy po finalizacji przenosin do Celticu. 20-latek znów trafił na Parkhead w ramach wypożyczenia z Manchesteru City.

Roberts spędził w Glasgow 18 poprzednich miesięcy i od początku okna transferowego zależało mu na powrocie do klubu. Działacze The Citizens długo pozostawali jednak nieugięci i zgodzi się oddać Patricka dopiero pod koniec sierpnia.

Poniżej prezentujemy treść wywiadu z zawodnikiem:

Patrick, to prawda, że Celtic próbował cię wykupić?

- Tak, klub planował mnie pozyskać na stałe, ale City nie chciało mnie sprzedać. Nie zamierzam się z tego powodu obrażać. Z mojego punktu widzenia to nawet dobrze, że Pep Guardiola mnie ceni i nie chce mnie stracić na stałe.

Dlaczego zdecydowano się na twoje wypożyczenie?

- Myślę, że chodzi o to, bym się dalej rozwijał. Mi też na tym przede wszystkim zależy. Dobrze się czuję w Celticu i mam dobre relacje z menedżerem. Tak naprawdę każdej ze stron zależało na tym porozumieniu. Mam za sobą już pierwszy trening z Celtikiem i nie czuję tego, że nie było mnie tu ze dwa miesiące. Wróciłem do siebie.

Jak ci się wiodło w ostatnich tygodniach?

- Cóż, to był długi okres przygotowawczy. Nie wiedziałem, co się wydarzy i miałem na uwadze to, że w każdej chwili może się okazać, że wracam do Celticu. Nie zależało to jednak ode mnie, więc skupiałem się na grze w piłce i treningach. Chciałem utrzymać formę.

To prawda, że sam zabiegałeś o wypożyczenie?

- Tak, nie mogę powiedzieć na City złego słowa. Odbyliśmy kilka rozmów i rozumieli moją pozycję. Uważałem od początku, że będzie najlepiej, jeśli wrócę do Celticu. Cieszę się, że mi na to pozwolono. Brendan Rodgers i cały sztab szkoleniowy też na to liczył, więc poczułem się bardzo szczęśliwy, gdy dostałem telefon, że wszystko jest zaklepane i mam się pakować.

Fani reagują na twój powrót z entuzjazmem.

- Wiem, że wielu z nich było sfrustrowanych, że ta sprawa przeciąga się tak długo, ale jak powiedziałem, nie zależało to ode mnie. Uwielbiam grać dla Celticu i będę chciał odwdzięczyć się kibicom, którzy pokładają we mnie tak duże nadzieje. Otrzymuję od nich ogromne wsparcie, zarówno na trybunach, jak i w mediach społecznościowych. Widziałem nawet tatuaże, które wiążą się z moją osobą. To wszystko jest niesamowite.

Co uważasz o losowaniu fazy grupowej LM? Celtic znów trafił na mocnych rywali.

- To prawda, ale jeśli chcesz zajść daleko, musisz grać i wygrywać z najlepszymi. Myślę więc, że to dobre losowanie. Ja i koledzy cieszymy się na myśl o grze z PSG czy Bayernem. Liczę, że niejedną osobę uda nam się zaskoczyć.

Napisane przez: Mick Wachowski dnia 30.08.2017; 13:59