Rozczarowujący remis z Rosenborgiem

Celtic jest w niepewnym położeniu przed rewanżem w Norwegii. Pierwszy mecz z Rosenborgiem zakończył się remisem 0:0. Patrząc na przebieg spotkania, The Bhoys nie zasłużyli na wygraną.

Drużyna Brendana Rodgersa przystępowała do meczu bez Leigh Griffithsa i Moussy Dembele. Nie może być to jednak usprawiedliwieniem dla tak słabej gry całego zespołu. Gospodarze tylko sporadycznie zagrażali bramce Norwegów, a gdyby nie interwencja Craiga Gordona, przegraliby to spotkanie.

Strach pomyśleć w jak trudnym położeniu znajdowałby się Celtic, gdyby wyborną okazję wykorzystał Yann-Erik de Lanlay. Bliski strzelenia gola był też Vegar Hedenstad, ale także i on nie znalazł sposobu na bramkarza The Bhoys.

Co zatrważające, pierwszy celny strzał Celticu miał miejsce dopiero w 77. minucie, gdy uderzał Stuart Armstrong.

CELTIC (4-1-2-3) Gordon; Lustig, Simunovic, Armstrong, Tierney; Brown; Ntcham (Hayes 63), Armstrong; Forrest (Benyu 81), Rogic,

ROSENBORG (4-3-3) Hansen; Hedenstad, Reginiussen (Bjordal 65), Skjelvik, Meling; Midtsjo, Konradsen, Jensen; Jevtovic (Rashani 79) Bendtner, de Lanlay (Vilhjalmsson 80)Not Used: Rasmussen, Gersbach, Ostbo, Lundemo

Napisane przez: Mick Wachowski dnia 27.07.2017; 00:20