CELTIC ZNÓW OGRAŁ ABERDEEN

Celtic powiększył swoją przewagę w tabeli do dwudziestu pięciu punktów, wygrywając w środowy wieczór na Parkhead z Aberdeen (1:0). Był to dwudziesty ósmy krajowy mecz Celtów bez porażki.

Jedyna bramka w tym meczu padła w 57. minucie, kiedy po rzucie wolnym Scotta Sinclaira piłkę skierował głową do siatki Dedryck Boyata.

Trzeba przyznać, że Celtowie odczuli w tym meczu brak kontuzjowanych zawodników, na czele z Moussą Dembele i Leigh Griffithsem. Osamotniony w ataku Scott Sinclair doszedł w pierwszej odsłonie do jednej dogodnej okazji, ale w ostatniej chwili powstrzymał go wślizgiem defensor rywali. Po przerwie były zawodnik Manchesteru City trafił natomiast w poprzeczkę.

Podobać mogła się ofensywna gra defensorów, na czele z Kieranem Tierneyem. Młody zawodnik popisał się efektownym rajdem, po którym posłał piłkę nad poprzeczką. Rywale z Aberdeen nie mieli natomiast wiele do zaoferowania w ofensywie, a żaden z ich strzałów z dystansu nie zaskoczył Craiga Gordona. Po raz kolejny wysokie noty mogła zebrać biało-zielona defensywa.

Wygrana Celtów, przy jednoczesnej porażce Rangers z Hearts, spowodowała, że piłkarze Rodgersa umocnili się na czele tabeli. Wyprzedzają obecnie The Gers różnicą 25 punktów.

CELTIC - ABERDEEN 1:0
Boyata 57'

CELTIC (3-4-3) Gordon; Lustig, Simunovic, Boyata; Forrest (Mackay-Steven 71), Bitton, Brown, Tierney; McGregor (Henderson 79), Roberts (Sviatchenko 86), Sinclair.

ABERDEEN (5-3-2) Lewis; Hayes, Logan (Pawlett 90), Taylor, Reynolds (Stockley 86), Considine; Jack, McLean, Shinnie; Rooney (Storey 76), McGinn.

Napisane przez: Mick Wachowski dnia 01.02.2017; 23:56