Gordon zastanawia się nad odejściem

Celtic podtrzymuje stanowisko, że Craig Gordon jest nie na sprzedaż. Szkockie media donoszą jednak o tym, że zainteresowany rozmowami z londyńską Chelsea jest sam zawodnik.

Pierwsza oferta w wysokości 3 milionów funtów, złożona w tym tygodniu, została odrzucona. Wysłannicy Chelsea nie zamierzają jednak łatwo się poddawać i planują przesłanie do Glasgow kolejnej propozycji.

Co na to Celtic? Brendan Rodgers utrzymuje, że mistrzowie Szkocji nie są zainteresowani oddaniem Gordona. Problem w tym, że sam bramkarz jest nieco innego zdania. Na rozmowach z dyrektorem wykonawczym, Peterem Lawwellem byli w tym tygodniu przedstawiciele Gordona. Celtic miałby udobruchać bramkarza, oferując mu podwyżkę i nowy kontrakt.

Cała sytuacja pokazuje bez wątpienia słabość szkockiego futbolu. Podstawowy bramkarz mistrza kraju poważnie rozważa bowiem to, czy nie być głębokim rezerwowym w angielskim klubie. Gordon miałby zastąpić przesiadującego na ławce Asmira Begovicia, który z powodu braku gry zażądał transferu do Bournemouth. Podstawowym golkiperem Chelsea jest z kolei Thibaut Courtois.

Nie oznacza to jednak, że ktoś w Glasgow gniewa się na Gordona. Rodgers zaznaczył, że mimo tych spekulacji doświadczony bramkarz zagra w niedzielę z Hearts. Craiga wspiera też kapitan, Scott Brown. - Rozumiem dylemat Gordona i zapewniam, że nie mamy do niego pretensji. Oferta z tak mocnego klubu musi być kusząca. Chcemy, żeby z nami został, ale on sam musi podjąć taką decyzję - zaznacza Brown.

Napisane przez: Mick Wachowski dnia 02.02.2017; 12:35