CELTIC MĘCZYŁ SIĘ Z THISTLE

Celtic sięgnął po dwunaste z rzędu ligowe zwycięstwo, pokonując we wtorek Partick Thistle. Wygrana nie przyszła jednak łatwo, a rywale mieli kilka okazji, by doprowadzić do wyrównania.

Napięty terminarz sprawił, że Brendan Rodgers dokonał aż ośmiu zmian w wyjściowym zestawieniu Celticu. Wielka chwila spotkała 18-letniego wychowanka - Calvina Millera, który zaliczył debiut - i to od pierwszej minuty.

Celtowie stosunkowo szybko, bo tuż po upływie kwadransa, wyszli na prowadzenie. Po dograniu piłki z rzutu wolnego przez Hendersona na listę strzelców wpisał się Scott Sinclair. Gospodarze mieli w tym meczu mnóstwo okazji, jednak nie znaleźli sposobu na świetnie broniącego Tomasa Cerny'ego. Pojedynek z golkiperem przegrał choćby Moussa Dembele, a swoje okazje mieli też Sinclair czy Patrick Roberts.

Trzeba przyznać, że Celtowie mieli sporo szczęścia, zachowując w tym meczu czyste konto. Goście doszli do kilku naprawdę dobrych okazji i stawali oko w oko z Craigiem Gordonem. Szkocki bramkarz spisywał się be zarzutów. Miał przy tym sporo szczęścia, bo piłka po strzale Ade Azeeza poszybowała tuż obok słupka.

Celtic pokonał Partick to po raz osiemnasty z rzędu. Umocnił się tym samym na czele tabeli, mając przewagę czternastu punktów nad Rangers.

CELTIC - PARTICK THISTLE 1:0
Sinclair 17'

CELTIC (4-1-2-3) Gordon; Gamboa, Lustig, Simunovic, Miller (Izaguirre 63); Brown; McGregor, Henderson; Roberts, Dembele (Griffiths 76), Sinclair (Armstrong 69).

PARTICK THISTLE: (4-4-1-1) Cerny; Gordon, Devine, Lindsay, Booth; Amoo (Erskine 68), Osman, Welsh (Barton 76), Lawless; Edwards; Azeez (Doolan 81).

Napisane przez: Mick Wachowski dnia 21.12.2016; 13:58