Dundee postraszyło Celtic

Celtic uporał się w sobotę z Dundee, wygrywając na własnym boisku 2:1. The Bhoys najedli się jednak strachu, bo gdyby goście wykazali się większą skutecznością, wyszarpaliby remis.

Patrząc na statystyki meczu, Celtowie mieli miażdżącą przewagę (22-6 w strzałach, 62 proc - 38 proc. w posiadaniu piłki). Gospodarze od początku narzucili swój styl gry, a bliski otwarcia wyniku był Leigh Griffiths, który trafił w słupek. Król strzelców ligi szkockiej przełamał się ostatecznie tuż przed przerwą, kiedy popisał się efektownym uderzeniem z rzutu wolnego.

Niespełna kwadrans po przerwie strzał z dystansu Nira Bittona przyniósł Celtom drugiego gola. Losy sobotniego meczu nie zostały jednak wówczas przesądzone. Ostrzeżeniem dla gospodarzy był rzut rożny dla Dundee, po którym piłka odbiła się od słupka. Goście strzelili ostatecznie kontaktowego gola w 69. minucie, gdy po rykoszecie do siatki trafił Haber.

Niewiele brakowało, a Celtowie straciliby w końcówce zwycięstwo. Fasial El Bakhtaoui znalazł się w sytuacji sam na sam z bramkarzem, ale zabrakło mu precyzji i posłał piłkę nad poprzeczką.

CELTIC - DUNDE 2:1
Griffiths 45', Bitton 57' - Haber 69'

CELTIC (4-2-3-1) Gordon; Gamboa, Simunovic, Sviatchenko, Izaguirre; Bitton; Rogic (McGregor 46) Armstrong; Mackay-Steven (Sinclair 68) Griffiths (Dembele 78), Christie

Napisane przez: Mick Wachowski dnia 18.12.2016; 12:56