Dziesiąta z rzędu wygrana Celticu

Celtic sięgnął po dziesiątą z rzędu wygraną w rozgrywkach ligowych, pokonując we wtorek w zaległym meczu Hamilton 1:0. Jedyna bramka padła po strzale Leigh Griffithsa.

Końcowy wynik nie oddaje przewagi, jaką mieli w tym meczu Celtowie. Problem w tym, że brakowało im wykończenia. Na szczęście obyło się bez większych nerwów, gdyż szybko objęli prowadzenie. Bramka padła już 36. minucie, a była zasługą dwójki napastników. Znajdujący się sam na sam z bramkarzem Moussa Dembele wyłożył piłkę do Leigh Griffithsa, a ten wpakował ją do pustej siatki.

Obaj napastnicy dochodzili do licznych sytuacji, a niepocieszony, że nie zdobył więcej bramek, mógł być zwłaszcza Griffiths. Swoją szansę miał też choćby James Forrest, ale podobnie jak koledzy, uderzał obok słupka.

Piłkarze Hamiltonu nie stwarzali większego zagrożenia. Na uwagę zasługiwał  strzał z dystansu, po którym piłka poszybowała obok bramki.

Celtowie umacniają się po tej wygranej na czele ligowej tabeli. Jak dotąd uzbierali 43 z możliwych 45 punktów. Drugie w tabeli Rangers ma w dorobku 32 oczka.

CELTIC - HAMILTON 1:0
Griffths 36'

CELTIC (3-1-4-2): Gordon; Lustig, Sviatchenko, Simunovic; Brown; Roberts, Rogic, Armstrong, McGregor (Mackay-Steven 58); Griffiths, Dembele (Bitton 83).

Napisane przez: Redakcja dnia 14.12.2016; 08:43