NIEDOSYT PO REMISIE W GLADBACH

Celtic zaprezentował się znacznie lepiej niż w pierwszym meczu z Borussią Moenchengladbach. Rewanż na niemieckiej ziemi zakończył się remisem 1:1. The Bhoys mogą odczuwać niedosyt, gdyż w samej końcówce powinni strzelić zwycięskiego gola.

Mecz ten mógł rozpocząć się idealnie dla Celticu. Scottowi Sinclairowi zabrakło jednak szczęścia. Piłka po jego uderzeniu z linii pola karnego odbiła się bowiem od słupka. Nie licząc tej sytuacji, Celtic do ostatniego kwadransa gry miał niewiele do powiedzenia. Zawody były toczone pod dyktando gospodarzy, którzy za sprawą Larsa Stindla objęli w 31. minucie prowadzenie.

Sytuacja na boisku zmieniła się jednak w 75. minucie, kiedy Celtowie otrzymali rzut karny. Jedenastkę wykorzystał z zimną krwią Moussa Dembele. Za faul na młodym napastniku The Bhoys z boiska wyrzucony został ponadto Julian Korb, defensor gospodarzy.

Grający w przewadze Celtowie byli o krok od wygrania tego meczu. Stuprocentowej okazji nie wykorzystał w 87. minucie Callum McGregor, uderzając w sytuacji sam na sam z bramkarzem obok słupka.

Remis jest dużo korzystniejszy dla Borusii, która zajmuje trzecie miejsce w grupie i wyprzedza Celtic różnicą dwóch punktów.

BORUSSIA - CELTIC 1:1
Stindl 31 - Dembele (k.) 75

CELTIC: Gordon - Lustig, Sviatchenko, Gamboa (83' Henderson), Izaguirre - Brown, Armstrong - Forrest (58' Roberts), Rogić (68' McGregor), Sinclair - Dembele.

Napisane przez: Mick Wachowski dnia 01.11.2016; 22:49