BORUSSIA SPROWADZA CELTÓW NA ZIEMIĘ

Celtic nie ma raczej czego szukać w tegorocznej edycji Ligi Mistrzów. Drużyna Brendana Rodgersa przegrała na własnym boisku 0:2 z Borussią Moenchengladbach. Szanse na zajęcie trzeciego miejsca w grupie wydają się być iluzoryczne.

Po remisie 3:3 z Manchesterem City oczekiwania kibiców Celticu zostały rozbudzone. Liczono, że wsparci dopingiem z trybun Celtowie powalczą o wygraną nad Borussią Moenchengladbach. Niemcy okazali się jednak dużo lepsi i sięgnęli po zasłużone trzy punkty.

Zarówno w pierwszej, jak i drugiej połowie gra toczyła się pod dyktando gości. Do przerwy Celtowie nie stracili żadnego gola, ale dopisało im szczęście. Przy dwóch sytuacjach skutecznie broni natomiast Craig Gordon. Niewiele do zaoferowania w ofensywie mieli natomiast gracze Rodgersa. Godna uwagi była jedynie akcja, po której sam na sam z bramkarzem znalazł się Scott Sinclair.

Borussia zdobyła dwie bramki po prostych błędach Celticu. Przy pierwszym golu piłkę w polu karnym stracił Kolo Toure. Nie najlepiej zachował się także Craig Gordon, który przepuścił strzał Stindla między nogami.

Celtic rzucił się w ostatnim kwadransie do ataku, ale zamiast wyrównania, stracił drugiego gola. Po tym, jak błąd w środkowej strefie boiska popełnił Toure, na bramkę Gordona popędził Hahn, ustalając wynik na 2:0.

The Bhoys mają po trzech kolejkach fazy grupowej zaledwie punkt. Za dwa tygodnie czeka ich trudny wyjazd do Moenchengladbach. Szanse na zajęcie trzeciego miejsca w grupie wydają się być iluzoryczne.

CELTIC - BORUSSIA M'GLADBACH 0:2
Stindl 57', Hahn 77'

CELTIC (4-2-3-1)
Gordon; Lustig, Toure, Sviatchenko, Tierney; Bitton (McGregor 63), Brown, Forrest (Roberts 73), Rogic (Griffiths 71), Sinclair; Dembele

Napisane przez: Mick Wachowski dnia 19.10.2016; 19:54