BEZ LITOŚCI DLA KILLIE. WEJŚCIE SMOKA GRIFFITHSA!

Celtic bez większych problemów uporał się z Kilmarnock, wygrywając w sobotnie popołudnie 6:1. Dwukrotnie na listę strzelców wpisywał się Moussa Dembele. Tuż po pojawieniu się na boisku bramkę zdobył także powracający po kontuzji Leigh Griffiths.

Nim Celtic rozpoczął swój popis strzelecki, goście zdołali uciszyć trybuny na Parkhead. Wszystko za sprawą Coulibaly'ego, który w 32. minucie strzelił pięknego gola z okolic czterdziestego metra. Wrzucił on piłkę za kołnierz Dorusa de Vriesa, który z pewnością mógł popisać się lepszą interwencją.

Odpowiedź Celtów była jednak natychmiastowa. Dembele wyrównał w 35. minucie, gdy oddał mocny strzał z pierwszej piłki po dograniu Mikaela Lustiga. Chwilę później, po podaniu ze skrzydła Kierana Tierneya, Francuz dał Celtom prowadzenie.

Z powodu kontuzji de Vriesa po przerwie na murawie pojawił się Craig Gordon. Szkot nie wpuścił żadnego gola. Celtic zasłużenie podwyższył natomiast swoje prowadzenie. Po akcji z Tomem Rogiciem na listę strzelców wpisał się James Forrest.

W 65. minucie na boisku po kilkutygodniowej przerwie pojawił się natomiast Griffiths. Było to prawdziwe wejście smoka, gdyż zaledwie kilkadziesiąt sekund później zdobył on gola. Król strzelców Premiership dopadł do dośrodkowania z rzutu rożnego Jozo Simunovicia i oddał precyzyjny strzał głową.

Griffiths mógł na dobrą sprawę strzelić drugiego gola. Wywalczył w 72. minucie rzut karny, ale oddał jedenastkę Scottowi Sinclairowi. Ten podwyższył wynik na 5:1. Ostatnie słowo w sobotnim spotkaniu należało natomiast do Toma Rogicia, który precyzyjnym strzałem przy słupku ustalił wynik tego pojedynku.

CELTIC - KILMARNOCK 6:1
Dembele 35,38', Forrest 52', Griffiths 66', Sinclair 72 (k.), Rogić 85' - Coulibaly 32'

Napisane przez: Mick Wachowski dnia 24.09.2016; 17:53