RANGERS NA KOLANACH! NARODZINY BOHATERA

Warto było czekać cztery lata na ligowe derby Glasgow. Celtic nie tyle pokonał, co zdemolował swego odwiecznego rywala. Rangers opuszczają Parkhead z bagażem pięciu goli, a po nocach śnić będzie im się Moussa Dembele. 20-letni Francuz zakończył mecz z hat-trickiem.

Los bywa przewrotny. Gdyby nie kontuzja Leigh Griffithsa, wspomniany Demeble rozpoczynałby ten mecz na ławce rezerwowych. Obawy kibiców Celticu, którzy zastanawiali się, kto pod nieobecność Szota będzie strzelać gole, okazały się niepotrzebne. The Bhoys rozkręcali się w sobotnich derbach powoli. Gdy jednak wrzucili już swój wyższy bieg, byli nie do zatrzymania.

Wynik został otwarty po dwóch kwadransach gry. Dembele dopadł wtedy do piłki dogranej przez Scotta Sinclaira z rzutu rożnego. Przy drugim trafieniu, z 42. minuty, ośmieszył natomiast Philippe'a Senderosa, kładąc go na murawie. Rangers odpowiedzieli co prawda jeszcze przed przerwą, gdy kontaktowego gola zdobył Joe Garner. Okazało się jednak, że goście dali swoim kibicom złudną nadzieję.

Drugie 45 minut w wykonaniu The Bhoys biało-zieloni kibice będą wspominać miesiącami. The Gers otrzymali trzy bolesne ciosy i zostali zdeklasowani. Nim Dembele skompletował hat-tricka, popisał się asystą przy bramce Scotta Sinclaira. Sam wpisał się na listę strzelców ponownie w 83. minucie, gdy dopadł do dośrodkowania Mikaela Lustiga. Rangers, którzy przez ostatni kwadrans grali w osłabieniu, opuszczali ostatecznie Parkhead upokorzeni. Dzieła zniszczenia dopełni w doliczonym czasie gry Stuart Armstrong.

Słowa polskiego komentatora ("to już nie nokaut, to kopanie leżącego!") idealnie obrazują to, co działo się na boisku. W całym meczu Celtowie oddali 20 strzałów na bramkę rywala. Jedynie dwa uderzenia The Gers  były z kolei celne. Kibice gości, którzy opuszczali Parkhead na długo przed ostatnim gwizdkiem sędziego, są świadomi jednego - marzenia o mistrzostwie trzeba odłożyć na kolejny sezon.

CELTIC - RANGERS 5:1
Dembele 33', 42', 83', Sinclair 61', Armstrong 90' - Garner 44'    

Czerwona kartka: Senderon 75'

Napisane przez: Mick Wachowski dnia 10.09.2016; 12:29