Rodgers: Najdłuższe 90 minut w karierze

Brendan Rodgers przyznaje, że rewanżowy mecz z Hapoelem Beer Sheva kosztował go wiele zdrowia. - Muszę przyznać, że było to najdłuższe 90 minut w mojej menedżerskiej karierze - powiedział.

- Wracamy do europejskiej elity; tam, gdzie Celtic powinien po prostu być. W rewanżu chodziło przede wszystkim o to, by wywalczyć awans. To dla naszego zespołu nagroda za ostatnie tygodnie. Od pierwszych sparingów w lipcu pracowaliśmy właśnie na to, by dostać się do Ligi Mistrzów - podkreślił Rodgers.

Pomimo wygranej 5:2 w pierwszym meczu, awans Celticu wisiał na włosku. - Muszę przyznać, że było to najdłuższe 90 minut w mojej menedżerskiej karierze. Hapoel nie miał tak naprawdę nic do stracenia i zagrał kapitalny mecz. Muszę pogratulować też moim piłkarzom. Nie zawsze da się grać dobrej piłki. W tym meczu kluczowa była wytrwałość. Każdy z nich dał z siebie sto procent i to popłaciło - dodał.

Rodgers nie zganił na konferencji prasowej swoich piłkarzy za błędy w defensywie. Pochwalił za to Craiga Gordona za obroniony rzut karny. - To była wielka interwencja i jeden z kluczowych momentów tego spotkania. Craig wyczuł rywala doskonale - powiedział Rodgers.

Napisane przez: Mick Wachowski dnia 24.08.2016; 15:03