STYL NIEWAŻNY... MAMY LIGĘ MISTRZÓW!

Rewanżowy mecz z Hapoelem Beer Sheva kosztował kibiców Celticu wiele nerwów. The Bhoys omal nie roztrwonili całej przewagi z pierwszego spotkania. Pomimo porażki 0:2, drużyna Brendana Rodgersa zagra w fazie grupowej Ligi Mistrzów.

Po wygranej 5:2 w Glasgow wydawało się, że rewanż na izraelskiej pustyni może być formalnością. Po raz kolejny przekonaliśmy się jednak, że Celtic u siebie i na wyjeździe to dwie inne bajki. Pod względem sportowym piłkarze Hapoelu byli w rewanżu Celtów na głowę. Gdyby mistrzowie Szkocji stracili w końcówce jeszcze jednego gola, zaprzepaściliby swój awans.

Nie może nikogo dziwić, że najniższe noty za ten mecz otrzymuje Saidy Janko. Defensor Celticu sprokurował już w pierwszym kwadransie rzut karny - na jego szczęście obroniony przez Craiga Gordona. Piłkarze Hapoelu nie podłamali się jednak tą sytuacją i w dalszym ciągu atakowali. Efektem tego był gol zdobyty w 21. minucie po rzucie rożnym przez Bena Sahara.

Celtic nie miał nic do powiedzenia w ofensywie i dawał się spychać na własną połowę boiska. Za asekuracyjną grę zapłacił ponownie po przerwie. Oglądano wówczas najbardziej kuriozalną bramkę całych eliminacji. Wspomniany wcześniej Janko wpadł rozpędzony w trzymającego piłkę Craiga Gordona. Bramkarz wypuścił ją z rąk, a do pustej siatki trafił Hoban.

Celtic drżał do samego końca, by nie stracić trzeciego gola. Piłkarze Rodgersa mieli w tym meczu jedynie dwie dogodne sytuacje strzeleckie. Najlepszą zaprzepaścił Scott Sinclair, który trafił wprost w bramkarza rywali. To, że Celtowie nie stracili kolejnych bramek to w dużej mierze zasługa zmian. Po przerwie na boisku pojawili się Sviatchenko i Rogić, co uspokoiło nieco grę w środku pola.

The Bhoys awansowali do fazy grupowej Ligi Mistrzów, spełniając kluczowy cel, jaki postawiono przed Brendanem Rodgersem. Wobec sukcesu sportowego i finansowego, styl meczu rewanżowego schodzi na dalszy plan. Niemniej jednak, włodarze klubu mają o czym myśleć. Celtic ma niespełna tydzień na przeprowadzenie ostatnich transferów.

HAPOEL - CELTIC 2:0
Sahar 21', Hoban 48'

Gordon - Lustig, Toure, Tierney,  Janko, Bitton, Brown, McGregor (65' Sviatchenko), Sinclair, Forrest (46' Rogić), Griffiths (57' Dembele)

Napisane przez: Mick Wachowski dnia 23.08.2016; 19:41