Jaką drogę wybrać?

Po trzech mistrzowskich tytułach i trzech sezonach spędzonych w najbardziej prestiżowych rozgrywkach piłkarskich w Europie, nastał dla piłkarzy, kibiców i wszystkich zainteresowanych losem Celticu dużo słabszy sezon. Odpadnięcie w kwalifikacjach można jeszcze zrozumieć, porażka z Arsenalem to przecież żaden wstyd, tym bardziej jeśli spojrzymy w jaki sposób Kanonierzy zdobywali bramki na Parkhead.

Jednak słaba postawa podopiecznych Tony'ego Mowbraya w fazie grupowej Ligi Europejskiej, a przede wszystkim w rozgrywkach ligowych martwi nas wszystkich. Do tego dochodzą problemy finansowe, o których mówią włodarze klubu. Czy w takim razie najlepszą receptą na sukces sportowy i wyjście z trudnej sytuacji materialnej mogą być transfery kluczowych piłkarzy do innych zespołów z silniejszych lig?

Z jednej strony wydaje się, że może być to dobra droga. Kilku piłkarzy Celticu, jak choćby Aiden McGeady czy Artur Boruc, to uznani w Europie zawodnicy i na pewno znajda się kluby chętnie ich zatrudnić. W ich miejsce można zatrudnić młodych, utalentowanych i tańszych piłkarzy, którzy z powodzeniem mogą ich zastąpić. No właśnie... mogą, ale niekoniecznie muszą i wtedy o wynik sportowy będzie jeszcze trudniej.

Spore pieniądze niesie za sobą gra w Champions League, jednak aby się tam dostać najlepiej wygrać rozgrywki ligowe, a w tym roku będzie o to bardzo ciężko. Po reorganizacji systemu kwalifikacji do tych rozgrywek wicemistrza Szkocji czeka bardzo trudne zadanie, wyeliminowania czołowego klubu z jednej z najlepszych lig w Europie. A przecież niedługo tylko mistrz kraju będzie mógł ubiegać się o prawo gry w tych elitarnych rozgrywkach.

Jaką drogą powinien podążyć nasz ukochany klub, tak aby wyjść z kryzysu finansowego i jednocześnie osiągać zadowalające wszystkich wyniki sportowe? Do dyskusji zapraszamy wszystkich kibiców.

Robert Pryłowski

Napisane przez: Robert Pryłowski dnia 06.03.2010; 01:43