SYCZOL: ROBBIE UCIEKAŁ OD NAS BOCZNYM WYJŚCIEM

Wielu z nas nigdy nie odwiedziło jeszcze Parkhead. O atmosferze Paradise, wrażeniach po środowych derbach Glasgow i pożegnaniu Robbie’ego Keane’a opowiedział nam dziś nasz redakcyjny kolega, Piotrek Sycz.

Mick Wachowski: Piotrek, sporo już tego było, ale pamiętasz może swój pierwszy mecz na Parkhead?

Syczol: Tak, był to mecz towarzyski przeciwko Manchesterowi City w 2008. Zremisowaliśmy go 1-1, a gola dla The Bhoys strzelił Paul McGowan, który w ostatniej minucie meczu trafił jeszcze w poprzeczkę ;) Pamiętam ten mecz do teraz, mimo że był on towarzyski, ale tym pierwszym pozostanie na całe życie.

Od razu zdecydowałeś się na karnet? Na której trybunie teraz siedzisz?


Karnet posiadam pierwszy sezon - ten który dobiega końca. Siedzę na trybunie North Stand Lower, Area 105, Row A, Seat 31

Ale podobno od przyszłego sezonu ma się to zmienić.

Tak, mam zamiar zmienić miejsce, bo siedzę w strefie, że tak ją nazwę 'martwej'. Chodzi o to, że po prostu lubię stać i dopingować moją drużynę przez cały mecz, niestety w tym momencie w tej lokalizacji jest to niemożliwe

A jak oceniasz ogólnie doping na CP? Który sektor wyróżniłbyś najbardziej?

Doping ogólnie nie jest najlepszy, nie jest porównywalny do tego, jaki słyszymy np. na trybunach polskiej ekstraklasy. Zdarzają się mecze kiedy raz czy dwa cały stadion coś zanuci razem (oczywiściie YNWA to wyjątek, to akurat śpiewa każdy). Sektory na których najczęściej słychać śpiewy to rzecz jasna miejsca grup ultras. Największa i wg mnie najlepsza to Green Brigade, ale szacunek należy się także Jungle Bhoys

Już wiesz do której się przeniesiesz?

Najprawdopodobniej do Jungle Bhoys, ale to może się zmienić z biegiem czasu.

Nie od dziś wiadomo, że najlepszy doping jest właśnie na wyjazdach. Ale to samo tyczy się podobno Rangersów?

Tak, mam znajomych którzy są kibicami naszych rywali i mówią to samo - że na Ibrox doping jest słabszy niż na wyjazdach.

Czyli z ręką na sercu trzeba przyznać, ze wczoraj to Rangersi byli głośniejsi.

Tak, bez porównania.

Powiedz, jak publiczność odbiera Lennona? Kibice szybko wybaczyliby zarządowi, gdyby mu teraz podziękowali i zatrudnili dajmy na to Jimeneza?

Myślę, że w tym momencie wszyscy będą zgodni - There is only one Neil Lennon!

Czyli ty też chcesz żeby został.


Na początku, gdy Lenny przejmował stanowisko trenera chciałem, aby ten sezon jak najszybciej się skończył i żeby przyszedł jakiś trener z nazwiskiem i co najważniejsze doświadczeniem, ale teraz mogę śmiało powiedzieć ze Neil odmienił nasz zespół na dobre. Tak, chciałbym żeby został na przyszły sezon.

Wczoraj po meczu nie mieliśmy możliwości oglądać pożegnania z kibicami. Powiedz jak to wyglądało. Jak zachowywał się Keane?


Piłkarze po meczu robili rundę wokół boiska, dziękując kibicom za doping, a my kibice dziękowaliśmy im za przywrócenie panowania w Glasgow. A Robbie? Zdawać by się mogło, że kręciła mu się w oku łezka, widać było, że nie chce opuszczać Celtic Park.

A więc wygląda na to, że wraca do Londynu…

Najprawdopodobniej. A może jeszcze nie podchodził do rozmów z zarządem, co jest raczej niemożliwe.

Masz wiele zdjęć z naszymi Celtami. Wychodzą do kibiców po każdym meczu?

W grudniu gdy pierwszy raz postanowiłem poczekać na naszych zawodników wyszło ich zaledwie sześciu, ale w marcu wychodzili wszyscy i z chęcią rozdawali autografy czy tez pozowali do zdjęć. Wyjątkiem był tylko Robbie.

No właśnie.. Podobno Keane wystawił cię kiedyś do wiatru.

Taak. Nie tylko mnie,ale wielu fanów. Zapowiadano, że do nas wyjdzie, a tymczasem „uciekł” bocznym wyjściem. Ale na następnym meczu kibice ustawili się przy tym wyjściu i gdy Keano wyjeżdżał nie daliśmy mu przejechać. Otworzył więc okno w swoim samochodzie i rozdawał autografy, ale nie długo - jakieś 5-10 minut.

Czy powiedzenie, że rządzimy w Glasgow jest w ogóle na miejscu, skoro przegraliśmy tytuł?

Po wczorajszym meczu i zachowaniu kibiców Rangersów można wywnioskować, że ta przegrana ich boli ale z drugiej strony mają mistrzostwo Szkocji. Podsumuję to tak: wygraliśmy bitwę ale oni wygrali wojnę. Ale fakt faktem do następnych derbów to my rządzimy w mieście.

Obyśmy w przyszłym sezonie mogli już otwarcie powiedzieć, kto jest najlepszym klubem w Szkocji. Można poza tym uznać, że wczorajsza bitwa jest już częścią wojny, którą stoczymy w przyszłym sezonie. Dzięki za poświęcony czas. Hail Hail!

Również dziękuję! Our Day Will Come ! Hail Hail!


Poniżej prezentujemy wam zdjęcia Syczola z Markiem Crosasem oraz autograf Łukasza Załuski z dedykacją dla CelticPoland.com.

syczol z crosasem

autograf zaluska

syczol stadion

Z Piotrkiem Syczem rozmawiał Mick Wachowski.

Napisane przez: Mick Wachowski dnia 05.05.2010; 21:23