SZÓSTA WYGRANA Z RZĘDU. LENNON GOTOWY NA RANGERSÓW

Celtic wygrał pod wodzą Neila Lennona szósty ligowy mecz z rzędu i z optymizmem może wyczekiwać wtorkowych derbów Glasgow. The Bhoys nie mieli większych problemów z pokonaniem piłkarzy Motherwell, którzy opuszczają Parkhead z bagażem czterech bramek.

Irlandzki menedżer The Bhoys dokonał kilku roszad w składzie. Nieliczni kibice na stadionie zobaczyli w wyjściowej jedenastce Edsona Braafheida, Georgiosa Samarasa oraz Zhenga Zhi. Na ławce zasiadł natomiast lider zespołu, Robbie Keane. Zmiany te nie wpłynęły jednak na postawę Celticu, który od samego początku prowadził grę. Przewaga w posiadaniu piłki nie przekładała się jednak na strzały, których było jak na lekarstwo. W pierwszej odsłonie meczu bliscy pokonania Johna Ruddy'ego byli Aiden McGeady i Marc-Antoine Fortune.

Worek z bramkami rozwiązał się dopiero po zmianie stron. Tuż po wznowieniu gry do siatki mógł trafić Scott Brown, jednak jego uderzenie zatrzymało się na poprzeczce. Celtic wyszedł na prowadzenie chwilę później, gdy w 48. minucie do bramki trafił McGeady. Irlandczyk popisał się kapitalnym technicznych strzałem i posłał piłkę tuż nad bezradnym bramkarzem Motherwell.

Celtic nie miał zamiaru bronić prowadzenia i kontynuował ataki na bramkę The Well. Na drugie trafienie czekaliśmy jednak pół godziny. Wówczas - w 78. minucie - z bliskiej odległości do siatki trafił Darren O'Dea. Bramkę wypracował znakomity tego popołudnia McGeady, który zagrał piłkę wprost na głowę irlandzkiego defensora.

Nie był to koniec popisów strzeleckich gospodarzy. Swoją pierwszą bramkę w debiucie w Scottish Premier League zdobył w 87. minucie James Forrest. 18-letni napastnik popisał się kapitalnym uderzeniem z woleja, nie dając szans bramkarzowi Motherwell. Wynik meczu na 4:0 w doliczonym czasie gry ustalił wchodzący z ławki Robbie Keane.

Celtic rozegrał kolejne solidne spotkanie. Passa sześciu zwycięstw z rzędu przemawia z pewnością za pozostawieniem duetu Lennon-Mjallby na kolejny sezon. Decydujące znaczenie w tej sprawie będą mieć jednak zbliżające się wielkimi krokami Old Firm Derby.

Radość po bramce Forresta

CELTIC  4
McGeady 48, O'Dea 78, Forrest 87, Keane 90

MOTHERWELL  0

CELTIC (4-4-2) Boruc; Hinkel, Thompson, O’Dea, Braafheid; McGeady (Forrest 81), Brown, Zhi, Samaras (Kamara 68); Rasmussen (Keane 60), Fortune
Subs not used: Zaluska, Wilson, McGinn, Ki

MOTHERWELL (4-4-2) Ruddy; Hammell, Reynolds, Craigan, Jennings; Sutton (Jutkiewicz 62), Murphy, O’Brien (Humphrey 68), Forbes (McGlinchey 62); Hateley, Saunders

Mick Wachowski

Napisane przez: Mick Wachowski dnia 01.05.2010; 17:56