Mjallby chce zostać w klubie

Były obrońca Celticu, Johan Mjallby i obecny menedżer Neil Lennon stwierdzili, że jeżeli udało by się wygrać wszystkie mecze do końca sezonu to mogliby utrzymać posadę, na której obecnie się znajdują.

Celtic po objęciu władzy przez Lennona pomylił się raz, ale bardzo znacząco. Chodzi o mecz z Ross County, który "The Bhoys" przegrali niespodziewanie 0:2 i odpadli z Pucharu Szkocji. To zabolało kibiców, jak i cały zarząd bardzo mocno. Jednak to nie podcięło skrzydeł menedżerowi, który wziął się ambitnie do pracy. Pięć ostatnich wygranych z rzędu Celticu mogą wróżyć pewną zmianę w atmosferze, stylu gry i toku myślenia zawodników.

Johan Mjallby jest dobrej myśli i twierdzi, że jeżeli drużyna Lennona zostanie niepokonana do końca sezonu w lidze, to ich szanse na zostanie w klubie wzrosną. Mjallby jest obecnie asystentem Lennona, którego bardzo sobie chwali.

- Najważniejszą dla zarządu decyzją będzie wybranie nowego menedżera. Wiemy co nas może czekać - powiedział Mjallby.

- To zależy tylko od nich. Jeżeli wygramy trzy następne mecze i po drodze pokonamy Rangers, mamy wielką szansę na zostanie w klubie.

- Po katastrofie, która nas spotkała z odpadnięciem z Ross County wzięliśmy się jeszcze bardziej do pracy. Widać u nas tą ambicję i pasję, której wcześniej brakowało.

- Jest jeszcze wiele rzeczy, które musimy poprawić. Niedługo koniec sezonu i wybieramy się na okres przygotowawczy, który ma nam wszystko wyrównać do takiego poziomy, jakiego chcemy - kończy były piłkarz "The Bhoys".

Michał Banaś

Napisane przez: Mikase dnia 28.04.2010; 16:48