Hinkel nie zamierza odchodzić

Wielu kibiców zachodzi w głowę dlaczego Andreas Hinkel nie występuje w pierwszej jedenastce Neila Lennona. Spekulowano, że powodem tego może być decyzja Niemca, który postanowił, że latem powróci do swojej ojczyzny. Sam zawodnik zdementował jednak te spekulacje, twierdząc, że może zostać w Celticu na kolejny sezon.

Od czasu odejścia Tony'ego Mowbraya na prawej stronie defensywy występuje Mark Wilson. Piłkarz, który pamięta erę Gordona Strachana i występował z Lennym na boisku, spisuje się przeciętnie i zdaniem większości kibiców nie zasłużył na występy w pierwszym składzie.

- Czuję się tu dobrze. Do końca kontraktu pozostał mi rok i nie planuję przeprowadzki. W piłce nigdy nie można być jednak niczego pewnym - powiedział Hinkel.

Czytając najnowszą wypowiedź Hinkela trudno oprzeć się wrażeniu, że tymczasowy menedżer Celticu niesłusznie faworyzuje 25-letniego Szkota.

Mick Wachowski

Napisane przez: Mick Wachowski dnia 23.04.2010; 09:50