To nie mogło trwać wiecznie

Dziś kończy się pewna era. Po pięciu latach wielkiej kariery na Parkhead nasz klub opuszcza Artur Boruc – niezaprzeczalnie najlepszy bramkarz Celticu ostatniego dziesięciolecia.
Kiedy w 2005 roku Gordon Strachan wypożyczał Polaka z Legii Warszawa, mało kto przypuszczał, że ten zapisze się w historii tego klubu. Boruc miał być jedynie rezerwowym, a już na początku pierwszego sezonu wygryzł ze składu dotychczasowego pewniaka, Davida Marshalla.
Najpiękniejsze chwile z „Holy Goalie’em” przeżywaliśmy w latach 2006-08. Polak był wtedy nie do zatrzymania. To w dużej mierze dzięki jego postawie graliśmy dwukrotnie w fazie pucharowej Ligi Mistrzów. Boruc wybronił karnego Luisa Sahy, przyczyniając się do ogrania Manchesteru United. To także dzięki jego fenomenalnej postawie dotrwaliśmy do dogrywki na San Siro z Milanem.
Kibice pokochali go jednak nie tylko za parady na boisku, ale i jego kontrowersyjną osobowość. Boruc wielokrotnie wprawiał w szał kibiców Rangersów, robiąc w czasie derbów znak krzyża, czy nosząc koszulkę z wizerunkiem polskiego Papieża. Gdy „Holy Goalie” przychodził do Celticu, jedynym klubem w jego sercu była warszawska Legia. Czy teraz się to zmieniło? Nie trudno zauważyć, że uwielbienie fanów na Parkhead zostało odwzajemnione.
Nic nie trwa niestety wiecznie i także jego musiał dopaść kryzys. Zniżka formy utrzymywała się już od wielu miesięcy. Boruc stracił miejsce w reprezentacji i zaufanie licznych kibiców The Bhoys. Rozstanie na rok przed wygaśnięciem kontraktu wydaje się być najrozsądniejszym posunięciem. Sam bramkarz potrzebuje zmiany otoczenia oraz nowych wyzwań, co może pomóc mu w powrocie do dawnej dyspozycji. Dla Celticu była to natomiast ostatnia szansa, by na Polaku cokolwiek zarobić.
Kończy się pewna era i zbliżający się sezon będzie prawdziwym sprawdzianem dla wielu polskich kibiców Celticu. Czy miłość do tego klubu – która w wielu przypadkach pojawiła się wraz z przyjściem polskiego bramkarza – przetrwa także bez niego? Wytrwać będzie tym trudniej, że odejście Boruca wpłynie z pewnością na zainteresowanie polskich mediów. Mecze Celticu znikną z polskich stacji telewizyjnych - to tylko kwestia czasu.
Pozostaje mieć nadzieję, że nowi kibice, którzy dołączyli do nas w ostatnich pięciu latach, nie zasilą z Borucem szeregów Fiorentiny. Bo przecież to, kto biega po boisku, nie powinno mieć dla prawdziwego fana większego znaczenia.
Mick Wachowski
P. S. nie ma co krakać, że szkocka zniknie z polskich TV.
YNWA Artek
Dzięki za wszystko Artur !YNWA
Będzie mi go brakowało w Celtic'u. Pozostaje mi tylko życzyć mu powodzenia w dalszej karierze klubowej i znakomitych występów w reprezentacji.
po prostu , dzieki i powodzenia we Florencji! YNWA!
Mimo, że na stronie jako kibic jestem dosyć krótko, to nie opuszczę The Bhoys. Nie tylko ze względu na Łukasza Załuskę, który jest w klubie i z pewnością powalczy o miejsce w pierwszej "jedenastce", ale dzięki Borubarowi zżyłem się z klubem tak, że śledzę informacje nt. Celticu praktycznie codziennie. O The Bhoys nie pozwoli mi zapomnieć Liverpool, który jest w przyjaznych stosunkach.
Nie przepadam za Fiorentiną (wolę Inter), ale może zacznę trochę trzymać kciuki za drużynę z Toskanii.
Dzięki Artur za parady, za rozpowszechnienie Celticu w Polsce, no i za wszystko. YNWA!!!
P.S. jak byłem młodszy nie cierpiałem go za to, że Janas zaczął stawiać na Niego, a nie na Dudka w reprezentacji, ale na Mundialu w 2006 mi przeszło;)
Artur zostanie zapamiętany na długo w Glasgow i to nie tylko wśród kibiców Celticu;]
A, że w kadrze stracił miejsce, to mam nadzieję, że Smuda pójdzie po rozum do głowy, bo Boruc to nasz najlepszy golkiper. Może teraz wroci do reprezentacji - czego mu życzę. Tak mi sie wydaje, bo Smuda nie ceni SPL, mówił (kiedy wyszła plotka, ze ma objąć Celtic), że oprócz dwoch zespołów z Glasgow reszta gra na "kopnij i biegnij", co mu wogóle nie odpowiada.
Życzę Arturowi powodzenia i mam nadzieję, że będzie rządził na boiskach Serie A ;)
Dzięki Artur za wszystko!!!!YNWA!!!!!
Następny meczOstatni mecz
11.02.2012 / 16:00 - Celtic Park
Tabela SPLTerminarz
| 1. | Celtic | 25 | 52-16 | 62 |
| 2. | Rangers | 25 | 47-14 | 58 |
| 3. | Motherwell | 24 | 31-29 | 41 |
| 4. | Hearts | 25 | 30-22 | 35 |
| 5. | St. Johnstone | 24 | 32-27 | 35 |
Zdjęcie tygodniaVideo tygodnia
Treble? Wskakuj, będzie szybciej.








