Kasyno Spin Palace - ponad 320 gier online do wyboru, a pośród nich jedna z najpopularniejszych gier na świecie -> ruletka w odmianie francuskiej, amerykańskiej oraz europejskiej.

TREBLE NIE BYŁO NAM PISANE. BOLESNA PORAŻKA NA HAMPDEN PARK

Autor: Mick Wachowski | 20.03.2011 - 18:26

To nie był Celtic, który zachwycał nas w czasie wcześniejszych Old Firm Derby na Celtic Park. Do wyłonienia zwycięzcy Pucharu Ligi Szkockiej potrzebna była dogrywka. W niej lepsi okazali się niestety Rangersi. Gola, który pogrążył nasz zespół, zdobył Nikica Jelavic.

Już pierwszy kwadrans pokazał, że nie będą to jednostronne derby, jakich byliśmy świadkami przy Kerrydale Street. Rywale z Ibrox desygnowali do gry dwóch napastników, co oznaczało, że nie zamierzali zadowolić się bronieniem dostępu do własnej bramki. The Bhoys starali się prowadzić grę i narażali się przez to na liczne kontry. Po jednej z nich w 24. minucie Rangersi wyszli na dość niespodziewane prowadzenie. Strzał sprzed pola karnego oddał Steven Davis, a piłka odbiła się od słupka i zatrzepotała w siatce.

Odpowiedź Celticu nadeszła na szczęście już sześć minut później, kiedy do wyrównania po strzale głową doprowadził Joe Ledley. Zwrot akcji nastąpił jednak już kilkadziesiąt sekund później, kiedy w polu karnym The Bhoys upadł Nikica Jelavic. Arbiter nie podyktował na szczęście jedenastki i ukarał napastnika Rangersów żółtą kartką za symulowanie.

Po zmianie stron warunki na boisku dyktowali już tylko The Gers. Piłkarze Waltera Smitha prowadzili grę i wielokrotnie zagrażali bramce strzeżonej przez Frasera Forstera. Na szczęście dla słabo grającego Celticu, rywale z Ibrox razili nieskutecznością. The Bhoys jedyną sytuację stworzyli sobie po kiksie Sasy Papaca, który omal nie wpakował piłki do własnej siatki.

Celtic przebudził się dopiero w ostatnim kwadransie gry. Mimo licznych sytuacji i oblężenia bramki Rangersów, piłka nie znalazła niestety drogi do siatki. Po upływie 93. minut sędzia zarządził dogrywkę. W niej ponownie groźniej zaatakowali Rangersi. Rywale zza miedzy mogli cieszyć się z gola już w 6. minucie dodatkowego czasu gry. The Bhoys od utraty gola uratował wówczas Fraser Forster, w fenomenalny sposób broniąc strzał Davisa.

Bramka dla The Gers wisiała jednak w powietrzu i piłkarze Waltera Smitha zdobyli ją już dwie minuty później. Do piłki tuż przed obrońcami Celticu dopadł Nikica Jelavic i posłał ją obok bezradnego bramkarza. Futbolówka trafiła co prawda w słupek, ale dzięki niezwykłej trajektorii lotu wpadła po chwili do siatki.

Celtic walczył o wyrównanie przez ostatnie piętnaście minut gry. Niestety - mimo kilku okazji pod bramką Neila Alexandra - wynik nie uległ już zmianie. Drużyna Neila Lennona przegrała Puchar Ligi. Prawdziwym zwycięzcą sezonu będzie jednak ten, kto sięgnie w maju po mistrzostwo Szkocji.

CELTIC – RANGERS 1:2 (1:1)
Joe Ledley 30 - Steven Davis 24, Nikica Jelavic 98

 

CELTIC (4-4-2) Forster - Wilson, Rogne (Loovens 73), Mulgrew, Izaguirre - Brown (Ki 65), Kayal, Ledley, Commons (McCourt 103) - Samaras, Hooper.

 

RANGERS (4-4-2) Alexander - Whittaker, Bougherra (Hutton 82), Weir, Papac - Naismith, Davis, Edu, Wylde - Jelavic (Diouf 117), Lafferty (Weiss 90+3).

 

Mick WACHOWSKI

Źródło: własne
Dodaj komentarz:
Bejbejo88 | 24 marca 2011; 13:47
Trzeba tą porażkę przyjąć i walczyć dalej, bo jeszcze jest, co wygrać.
maticelt | 22 marca 2011; 13:22
Co do zdjęcia - jeszcze nie wygraliśmy SPL więc nie ma się z czego cieszyć. Trzeba się przyznać do beznadziejnej gry i porażki. Neila nie obwiniam za przegraną, do dopiero jego pierwszy sezon w Celtiku, w następnym oczekuje już wygrania SPL, pucharu i pokopsania troche piły w Europie, niech zbierze ten zespół do kupy, tylko nie na drewnianych filarach jak grek
Celtic-88 | 22 marca 2011; 10:38
"inni" twierdzą, że Jelavić już się spłacił hmmm... a gdzie bramki przeciwko dundee, hearts, kilmarnock czy celticu?
Celtic-88 | 21 marca 2011; 16:46
skrót: http://www.youtube.com/watch?v=wE_rn0EW1VQ


3:20 Jelavić typowy hun :|
'monthehoops | 21 marca 2011; 14:05
*palić nie wciagac . heh
'monthehoops | 21 marca 2011; 13:56
Głowy do góry Panowie , to normalna kolej rzeczy w sporcie . Nie można cały czas wygrywać , ostatnie 4 spotkania skończyły sie po naszej myśli, nadszedł ten moment kiedy mieliśmy przegrać. Obiektywnie rzecz biorąc , to nie jesteśmy jakimś niesamowitym teamem nie do ogrania i ten mecz to udowodnił . Je.. treble , koncentrujemy sie na lidze i SC .

Jak mamy wygrać nasz super-snajper Samarinho na 40 metrze od bramki sobie chodzi i czeka aż gol sam się strzeli ? Poza początkiem i asysta to była kwintesencja jego gry - myślałem że mnie i kibiców na stadionie szlag trafi jak obserwowałem ich reakcje . Hooper o wiele lepiej rozumie sie ze Stokesem , czas by wreszcie nasz goalscorer z Hellady zapewniający zespołowi 30 i więcej goli co sezon usiadł na ławce . Jeszcze to jego udawanie jak go Bugera dotknął palcem - żenada .
Co robi przy drugiej bramce dla rywala nasz środkowy obrońca z Holandii ? Biegnie gdzies na połowie boiska w celu niewiadomym . huny dostali rzut wolny i ten zamiast stanąć - jak to uczą od młodzikow - przy piłce by uniemożliwić rywalowi szybkie rozegranie to czeka czeka aż się odkręca i widzi jak Chorwat pokonuje bezradnego Forstera . Wiem że marihuana w Holandii legalna, ale panie Loovens - czas przestać ją wciągać i wreszcie sie obudzić .
Przez takie właśnie niuanse przegrywamy mecze .
Commons wczoraj przeraźliwie słaby..

Mniejsza o to, Góry nie upadają, więc walczymy dalej i trzeba przyznac - rywal był wczoraj lepszy, więc nie ma co myslec dalej o tym, tylko powstać raz jeszcze !

Magnum90 | 21 marca 2011; 12:33
Szkoda , wielka szkoda... Bo przegraliśmy z gównianym zespołem,który był spokojnie do ogrania.Wydaje mi się,że zlekceważyli troszkę ścierki i to się zemściło.
westendcfc | 21 marca 2011; 11:58
Nie po raz pierwszy i nie ostatni gramy z RFC. Powtórzę się, ale tytuł artykułu w pełni oddaje stane rzeczy - po prostu nie jesteśmy wystarczająco dobrzy, żeby zgarnąć w tym sezonie całą pulę. A Rangersi, umówmy się, na wyższy wynik również nie zasłużyli.
adam | 21 marca 2011; 11:51
Jak będzie takie zaangażowanie drużyny jak wczoraj to czarno to widzę.
Borubar | 21 marca 2011; 08:05
A szkoda wielka szkoda ale to nie jest jeszcze koniec trzeba spojrzeć na najbliższe mecze i zapomnieć o tej porażce.Mistrzostwo kraju na nas czeka więc nie mają się co załamywać.
Mrozik | 21 marca 2011; 07:21
Powiem szczerze że niestety wyjątkowo nie mogłem obejrzeć meczu Celticu.Więc gdy zobaczyłem wynik trochę się podłamałem,ale najważniejsza jest liga i teraz na tym trzeba się skupiać przede wszystkim.Jednak porażki z smerfami zawsze tak samo bolą..
Paulo | 21 marca 2011; 07:05
Oj szkoda tego pucharu. W zasadzie to nie Rangers wygrali, lecz Celtic przegrał. Wydaje mi się, że nasi mieli już głowy w chmurach i grali na pół gwizdka, biorąc pod uwagę poprzednie derby. Siwy tez pewnie zaskoczył naszych składem, bo zagrał ofensywnie 2 napastnikami, a tego być może się nasi nie spodziewali.
Jednak to zawsze są derby i takiego meczu lekceważyć nie wolno. Każdy zagrał słabiutko i nie można nikogo tu pochwalić, no może Forstera, który postarał się, abyśmy nie polegli dotkliwiej.
Mam nadzieję jednak, że nasi się podniosą i powalczą o pozostałe 2 trofea w tym jedno najważniejsze.
klf | 20 marca 2011; 21:31
Muszę przyznać, że to wielka sztuka przegrać mecz z tak beznadziejnie słabą drużyną jak Glasgow Rangers.
Mając w pamięci ostatnie mecze z hunami, oraz ich "cudowny" występ przeciwko PSV na Ibrox, zastanawiałem się nie tyle o naszym zwycięstwie, ile o tym, ile brameczek im wpakujemy. Niestety nigdy nie spodziewałem się, że nasi piłkarze zlekceważą sobie Rangers. Od bólu zrozumiem, że zlekceważą każdą inna szkocką ekipę (choć też nie powinni), ale nigdy hunów. Jednak patrząc na grę naszej drużyny właśnie odniosłem takie wrażenie. Bo nikt mi nie powie, że w przeciągu kilkunastu dni, kiedy w ostanich dwuch meczach hunów "lejemy" jak chcemy, tak straciliśmy formę.
Nasi piłkarze może myśleli, że huny przeproszą, że w ogóle przyjechali na Hampden, nie mówiąc już o wyjściu na boisko. Niestety z poziomu reprezentowanego (przepraszam raczej braku jakiegokolwiek poziomu) przez naszych piłkarzy w dzisiejszym meczu tak to wygladało.
Ważna jest jeszcze jedna rzecz.
Nasze zwycięstwo w dzisiejszym meczu mogłoby stłamsić psychologicznie hunów, co w perspektywie kolejnych OFD (wielce prawdopodobe, że decydujących o tytule) na Ibrox jest bardzo ważne. A tak Rangers dostali solidnego dopalacza psychologicznego.
Może chociaż ten mecz będzie kubłem zimnej wody na naszych piłkarzy przed derbami na Ibrox.
Powtarzam huny grały dziś beznadziejnie, a jednak wygrali.
Efrain4 | 20 marca 2011; 21:04
Wielka szkoda. Mimo, że puchar ligi szkockiej do najważniejszych zdobyczy nie należy to ta porażka pogrzebała nam szansę na zdobycie treble. Ale dlaczego to przegraliśmy.. Wiadomo, na własne życzenie. Rendżersi nie pokazali wielkiego futbolu, po prostu od początku wiedzieli o co walczą i konsekwentnie do tego dążyli. Gdybyśmy to my prowadzili mecz, oczywiście byśmy zdobyli ten puchar. Dawno nie widziałem tak słabo grającego Celticu. Ataku dziś nie mieliśmy. Obrona grała niepewnie (drżałem w każdej akcji w obronie). Na plus zasługuje gra Samarasa, która mi się podobała (za wyjątkiem kilku głupich strat i niepotrzebnych dryblingów), oraz Kayala. Ten człowiek po prostu umie świetnie panować nad piłką i to dziś po raz kolejny pokazał. Izzy nie tak przebojowo jak nas do tego przyzwyczaił, ale po prostu nie było tego czegoś, czegoś co by nas pociągneło do ataku. Zabrakło mi Stokesa. McCourt też nic ciekawego nie wniósł. Ogólnie ten mecz nam nie wyszedł. Najważniejsza jest teraz liga i wierzę głęboko, że zdobędziemy mistrzostwo. Mam nadzieję, że to nie będzie renesans Niebieskich.
Będziemy się jeszcze w tym sezonie cieszyć, a dokładniej na jego koniec. :)
YNWA!
Hail!
1888 ! | 20 marca 2011; 21:01
Nie wiedziałem że gramy mecz na Shitbrox a to mamy mistrza
Carling | 20 marca 2011; 20:05
westend sorry to przez wku.. po meczu. Wiadomo co do sytuacji w tabeli to nic sie nie zmieniło nadal mysle że to my jestesmy faworytami w walce o mistrza. Co mnie boli to fakt że już za nie długo europejskie puchary kto wie może nawet CL a tam nie ma miejsca na takich piłkarzy jak Samaras przynajmniej nie jako napastnika. Nie potrafie zrozumieć jak w sytuacji kiedy zamierzamy znowu zaczać liczyć się w Europie planujemy opierać swoją gre własnie na nim to jakiś bezsens
c-fan | 20 marca 2011; 19:58
CELTIC-Rangers 3:0, CELTIC-Rangers 2:0, CELTIC-Rangers 1:0...pamiętacie ostatnie wyniki przeciw hunom? Więc nie ma co narzekać,tylko skupić się na mistrzostwie no i wygrac ostatnie OFD!!
TYLKO CELTIC!!!
westendcfc | 20 marca 2011; 19:43
Carling - wrzuć na luz, nie napisałem o Tobie, że jesteś ślepy, tylko pierwszy akapit mojej wiadomości odnosił się do Ciebie. :)

1888 ! - losy mistrzostwa zależą również od nas. Nie zapominaj, że czeka nas w tym sezonie mecz na Ibrox. Jak pokazalismy w styczniu - potrafimy wywieźć stamtąd korzystny rezultat. :)
1888 ! | 20 marca 2011; 19:40
Wierze że zdobędziemy mistrzostwo....tylko szkoda że to nie zależy od nas tylko od hunów
Carling | 20 marca 2011; 19:21
westend na poczatek to zastanówmy się kto tutaj jest ślepy bo ja wyraźnie napisałem nawet dwukrotnie że wszyscy dali dupy. Fakt rozpisałem się o Samarasie mimo że nie zagrał dzisiaj najgorzej co również wcześniej napisałem. Ja oceniam go na podstawie całego okresu odkąd u nas gra.
westendcfc | 20 marca 2011; 19:18
No i jeśli ten finał jest dla nas dużym ciosem, to jak mogli czuć się fani Arsenalu po porażce z Birmingham w finale Carling Cup?

Głowy do góry! Jasne, nigdy nie jest fajnie przegrać z hunami, zwłaszcza w finale pucharu... ale w końcu to my jesteśmy lepsi w tym sezonie w bilansie meczów Old Firm. :)
TheArturek1995 | 20 marca 2011; 19:16
You'll never walk alone!!!
TheArturek1995 | 20 marca 2011; 19:15
Smerfy miały więcej szczęścia niż rozumu.
Ta bramka Jelavica.... nie będę się wypowiadał na ten temat.
Szkoda...
westendcfc | 20 marca 2011; 19:14
Jeszcze słówko ode mnie. Cóż, udał im się rewanż za 2009 rok. Miejmy jednak nadzieje, iż będzie to oznaczało pewną prawidłowość, że drużyna która przegrywa finał Pucharu Ligi zostaje mistrzem Szkocji.

Jeśli wiara czyni cuda to ja wierzę, że się uda! :)
westendcfc | 20 marca 2011; 19:04
Carling - przede wszystkim zadaj sobie pytanie, kto dziś w naszej drużynie był najgorszy. Czy nasze skrzydła właściwie funkcjonowały? Czy obrońcy mieli dobry mecz? Dopiero wtedy znęcaj się nad Samarasem. ;-)

Samaras dziś robił bardzo dużo, kto nie dostrzega pozytywnych aspektów jego gry jest po prostu ślepy. Bo gdybyśmy zagrali z jednym Hooperem z przodu jak w pierwszym meczu w Pucharze Szkocji z Rangersami, to bardzo prawdopodobne że tych sytacji byłoby jeszcze mniej. A przyczepianie się o to, że strzelił w okno panu Bogu jest bez sensu. Jak nie miał odpowiedniego wsparcia ze strony Hoopera czy pomocników, to co miał zrobić z piłką - oddać ją Rangersom?
Carling | 20 marca 2011; 18:55
Cóż słaby mecz wiadomo zawiedli wszyscy. Mimo że Samaras zagrał dzisiaj poprawnie to i tak uważam że zakontraktowanie go to był wielki błąd !!! Co z tego że często jest przy piłce, biega drybluje itd a nic z tego nie wynika od tego są pomocnicy i skrzydła a on jest napastnikiem wiec powinien strzelać gole. Szczerze to od czasów Caldwella poza Matiasem :P jeszcze nikt mnie tak nie wkurwiał jak Sammy. Gość gra już tu ponad 3 lata a ja pamiętam go raptem z trzech meczy z Tottenhamem na Wembley, rewanż ze Spartakiem i niedawne derby to stanowczo za mało wg mnie. Ogólnie dzisiaj w szatni wszyscy powinni dstać po lisciu w ryj za podejście do tego meczu
Syczol | 20 marca 2011; 18:51
Porażka boli jak każda, ale ta była niestety zasłużona. Możemy się cieszyć ze do dogrywki przetrwaliśmy do druga polowa w naszym wykonaniu fatalna.

Przegraliśmy zasłużenie i nic tego nie zmieni, treble nie będzie ale cały czas gramy w lidze i Pucharze Szkocji :)
Głowy go góry!
Mati Juda | 20 marca 2011; 18:41
The Glasgow RANGERS are shite.
Po prostu byli lepsi i gratuluję im zdobycia Pucharu. Więc niech się cieszą z tego jednego pucharu bo więcej nie zdobędą w tym sezonie
Celtic 4ever Hail Hail
westendcfc | 20 marca 2011; 18:41
W stu procentach zgadzam się Mickiem. Prawdę mówiąc, żadna z drużyn Old Firm nie zasłużyła na treble w tym sezonie. A nam jeszcze dużo brakuje do poziomu drużyny Martina O'Neilla.

Mimo wszystko gratulacje dla drużyny Rangersów. To był dobry mecz, bez głupich zachowań na boisku czy pozaboiskowych ekscesów.

Wracając do naszej drużyny - szczerze do nie Rangersi grali tak dobrze, ale to Celtic był bardzo słaby. Owszem, niebiescy grali nieźle w defensywie, ale nasze filary - Hooper i Izaguirre - zagrały po prostu słabo. Kayal miał przyzwoity mecz, Jeśli mowa o Samarasie - owszem, był ze dwa momenty kiedy po jego zagraniu zacząłem sobie wyrywać włosy z głowy. Ale generalnie on najlepiej z naszych 'wszedł' w mecz od samego początku. Commons zupełnie niewidoczny. Na koniec - fatalna gra dwóch środkowych obrońców, Loovens też nie lepszy. Po prostu brakowało Majstorovicia. Możliwe, że Mulgrew w parze z Rogne zaczną grać lepiej, mam również świadomość że Lenny nie miał dużego wyboru, ale ten eksperyment z Charlie i Norwegiem po prostu nie mógł wypalić. A może Lenny stwierdzi, że nie ma sensu wystawiać Mugrew w środku? Od meczu z Motherwell po prostu jest coraz gorzej.
Matias | 20 marca 2011; 18:37
"Prawdziwym zwycięzcą sezonu będzie jednak ten, kto sięgnie w maju po mistrzostwo Szkocji. "
W sumie to prawda, ale ja Celtom tego meczu dłuuuugo nie wybaczę. Dopiero jak mistrzostwo stanie się faktem (co z taką grą w kolejnych meczach raczej jest niemożliwe). 0 zaangażowania, gra od niechcenia, kompletne dno. RFC nie grało wielkiego meczu (jedynie pierwsze pół godziny drugiej połowy). Co jak co, ale zaangażowania i woli walki to Rangersom zazdroszczę, nasi piłkarze (może z kilkoma wyjątkami) tego kompletnie nie przejawiają. Nie wątpię, że mamy nie tylko szerszą, ale też i dużo lepszą kadrę, ale co z tego skoro tym łajdakom nie chce się grać? Mam nadzieję, że Lennon wstrząśnie tymi gwiazdeczkami i przemówi im do rozumu. Jeśli nie to skończymy podobnie jak w poprzednich dwóch sezonach. Z wielkimi nadziejami zostaniemy z pustymi rękoma.
Nikt nie zagrał dobrego meczu. Mały plusik dla Ledley'a za gola. Poza pierwszym golem dla RFC Forster grał bardzo równo. Gdyby trenerem tych gwiazdeczek z naszego składu był ktoś pokroju Mowbray'a, a nie Lennon powiedziałbym, że mamy w kolejnym sezonie po trofeach. Ale wierzę w Lennona, że przemówi co niektórym do rozumu.
Hail hail The Celts.
Pitek17 | 20 marca 2011; 18:29
Jeden mecz nie przekreśli reszty sezonu. Trzeba wierzyć do końca.

Hail Hail Celtic!
misiek937 | 20 marca 2011; 18:28
słabo nasi zagrali, trudno. nie wiem czy to brak Lennona, czy może brak Majstorovicia, w każdym razie nie przypominali zespołu z poprzednich derbów. Łeb do góry! jeszcze 2 trofea do zdobycia! Hail Hail!!!! :)

Jelavić miał niezłego fuksa, ale nie można mieć pretensji bo hunki zagrały lepiej...
Maciej Habuda | 20 marca 2011; 18:28
You'll never walk alone!!!
wojtek | 20 marca 2011; 18:27
rengers srengers

Następny meczOstatni mecz

nieznany vs Celtic
31.07.2012 / 20:45 - nieznany

Tabela SPLTerminarz

1.Celtic 3884-2193
2.Rangers3877-2873
3.Motherwell3849-4462
4.Dundee United3862-5059
5.Hearts3845-4352
(zobacz całość)

Zdjęcie tygodniaVideo tygodnia

nazwa alternatywna obrazka Gary Hooper. Król strzelców SPL

Sonda portalowaZawodnik miesiąca

Najładniejszą bramkę maja zdobył:
Anthony Stokes (z St Johnstone): 15%
Gary Hooper (pierwsza z Hearts): 5%
Gary Hooper (druga z Hearts): 0%
Gary Hooper (czwarta z Hearts): 45%
Gary Hooper (piąta z Hearts): 35%
Archiwum Wyniki   
160x600
PSG, Paris Saint Germain
Wszelkie prawa zastrzezone przez CelticPoland.com.
Projekt i wykonanie: Robert Laskowski
Kodowanie i podpięcie cms: QSky