SPROWADZENI NA ZIEMIĘ W EDYNBURGU

Sprawdziły się dziś nasze największe obawy. Celtic nie przypominał zespołu, który rozbił przed kilkoma dniami Aberdeen i przegrał na Tynecastle z Hearts 0:2. Na całe szczęście punktów w środę nie zdobyli także Rangersi, którzy przegrali przed własną publicznością z Hibernianem.
Celtowie zagrali poniżej naszych oczekiwań, ale gdyby wykazali się nieco większą skutecznością, mecz zakończyłby się przynajmniej remisem. Niezadowoleni możemy być także z decyzji arbitra, który przy stanie 2:0 dla gospodarzy nie odgwizdał jedenastki dla zespołu Neila Lennona.
Piłkarze Jima Jefferiesa od pierwszych minut przejęli inicjatywę na boisku, potwierdzając, że zamierzają grać o trzy punkty. W polu karnym naszego zespołu po raz pierwszy zakotłowało się w 11. minucie, kiedy Celtic od utraty bramki uratowała poprzeczka. Gospodarze wyszli na prowadzenie w 28. minucie. Piłka po strzale Iana Blacka trafiła w głowę Daniela Majstorovica i zmieniła tor lotu, zupełnie myląc interweniującego Frasera Forstera.
Celtowie powinni wyrównać jeszcze przed przerwą. Sytuacji sam na sam z bramkarzem nie wykorzystał niestety Gary Hooper, który otrzymał w dodatku żółty kartonik za symulowanie w polu karnym rywala.
Kluczowa dla losów tego pojedynku okazała się 55. minuta. Czerwoną kartkę za ostry faul na rywalu otrzymał wówczas Joe Ledley. Na efekty gry w osłabieniu nie trzeba było długo czekać. Hearts już dwie minuty później za sprawą Davie’ego Templetona podwyższyło na 2:0. Celtic mógł zdobyć przynajmniej kontaktowego gola, ale nieskutecznością raził po raz kolejny Gary Hooper. Kontrowersyjną decyzję podjął także arbiter spotkania, nie dyktując rzutu karnego po tym jak jeden z piłkarzy gospodarzy zagrywał piłkę ręką.
Celtic przegrał w Edynburgu, ale nie stracił dystansu do prowadzących w tabeli Rangersów. Ci zostali bowiem ograni przed własną publicznością przez przedostatni w tabeli Hibernian 3:0.
HEARTS - CELTIC 2:0
Black 29, Templeton 57
Czerwona kartka: Ledley 55
HEARTS: (4-5-1) Kello; Jonsson, Palazuelos, Bouzid, Zaliukas; Black (Stevenson 63), Mrowiec; Templeton (Santana 86), Skacel (Thomson 78), Elliott; Kyle
CELTIC: (4-4-2) Forster; Wilson (Cha 61), Hooiveld, Majstorovic, Izaguirre; Stokes (McGinn 61), Ledley, Ki, Maloney; Samaras, Hooper
Mick Wachowski
Źródło: własneCo do meczu... Niestety zasłużona porażka, chociaż nie ponieśliśmy większych strat, bo Rangirls przegrały. Nie zasłużyliśmy nawet na remis za swoją grę. Chociaż gdyby Hooper wykorzystał chociaż jedną swoją sytuacje, a Craig Thompson podyktowałby jedenastkę, to już mielibyśmy remis. Ale to tylko gdybanie... Co się stało to się nie odstanie. Trzeba patrzeć w przyszłość z optymizmem i wygrywać kolejne spotkanie
Trudno dobrze, że huny przegrały. Ale śedzia miał oko jak Hooper symulował. Teraz St. mirren z nimi spokojnie wygramy.
szkoda ze chociarz punktu jednego nie ma, no ale trudno trzeba sie podniesc i od najblizszego meczu znowu zaczac dluga passe wygranych meczow i tyle :)
wlasnie wrocilem
uwazem ,ze zajebalismy na calego,scierwa zasrane z Ibrox przesraly u siebie a my jak te cioty nie wykorzystalismy tego i jak czytam komentarze tlumaczace naszych grajkow zadyszkai i innymi dziwnymi powodami,ktore moglyby miec wplyw na nasza zalosna gre to mi sie smiac chce.
dzisiaj powinnismy byc 2 punkty do przodu bez dyskusji i uwierzcie mi ,ze takie babole beda mialy zajebisty wplyw na koncu tego sezonu!
hail,hail
- 11 listopada: Heart of Midlothian - Celtic Glasgow (godz. 20.25)
- 14 listopada: ST. Mirren - Celtic Glasgow (godz. 19.00)
- 20 listopada: Kilmarnock - Glasgow Rangers (godz. 12.55)
- 28 listopada: Dundee United - Glasgow Rangers (godz. 20.30)
http://www.youtube.com/watch?v=MgQrB9PSvv4
Mick - to był pierwszy mecz ligi szkockiej w TVP, więc każdy komentator może mieć przez kilka meczów problem z nazwiskami.
Czy Borek, Iwanow, Pełka, czy Przybysz z Polsatu nie popełniali błędów nawet po kilkunastu meczach? Pewnie tak, bo Feddek w poprzednich dwóch sezonach na Marc'a Crosas'a wołał Mark Cross, a na Koki'ego Mizuno - Kiki Miziuno, choć kiedyś komentował spotkania Celticu częściej.
P.S. ciesz się, że nie komentował Jacek Jońca - on bije Szpakowskiego w gafach ;)
Prawda jest taka, że Hearts był dzisiaj bardzo dobrze ułożoną drużyną. Nasi z koli zachłysneli się ostatnią wygraną i to było widac w braku zaangażowania.
Niemoc udowodniona ilością kartek i szkolnych błędów. Po raz kolejny powtarzam, że nie potrafimy grać pod wysokiem pressingiem. Totalnie się gubimy, Na nasze szczeście w Edynburgu nie przegraliśmy tylko my.
Moja druga teoria jest taka, że to my Im przynosimy pecha. Im więcej Polaków ogląda mecz tym gorzej grają. Większość z nas oglądała OFD ze względu na wagę tego spotkania i dzisiejszy mecz, ponieważ był transmitowany w polskiej TV. W pozostałych meczach, które oglądało mniej Polaków Celtowie radzili sobie ewidentnie lepiej.
Pytanie brzmi, która teoria jest prawdziwa?
jedyna pociechą dla nas jest że huny przegrywają i sytułacja w tabeli się nie zmieni
Edynburg - Glasgow 5-0 (narazie).
Glasgow vs Edynburg 0:2
No, ale kubełek zimnej wody przyda się.
Następny meczOstatni mecz
31.07.2012 / 20:45 - nieznany
Tabela SPLTerminarz
| 1. | Celtic | 38 | 84-21 | 93 |
| 2. | Rangers | 38 | 77-28 | 73 |
| 3. | Motherwell | 38 | 49-44 | 62 |
| 4. | Dundee United | 38 | 62-50 | 59 |
| 5. | Hearts | 38 | 45-43 | 52 |
Zdjęcie tygodniaVideo tygodnia
Gary Hooper. Król strzelców SPL







