SĘDZIA WYPACZYŁ WYNIK. NA KORZYŚĆ CELTICU

Dwie bramki zdobyte przez Anthony’ego Stokesa sprawiły, że Celtic opuszcza Inverness z kompletem punktów. Oba gole padły po przerwie, ale gospodarze przegrali ten mecz już w pierwszej połowie. Wszystko za sprawą kontrowersyjnej decyzji sędziego.
Nigdy nie dowiemy się, jak potoczyłyby się losy tego spotkania, gdyby z boiska w 36. minucie wyrzucony nie został Gregg Tansey. Zawodnik gospodarzy zaatakował ręką Georgiosa Samarasa, a zdaniem arbitra był to wystarczający powód, by wyrzucić go z boiska. Opinie komentatorów i ekspertów były jednak jednoznaczne - decyzja Stevie’ego O’Reilly’ego była zbyt pochopna.
Przez pierwsze dwa kwadranse spotkanie na Caledonian Stadium było jak najbardziej wyrównane. Celtic stworzył sobie dwie groźne sytuacje. W pierwszej źle zachował się Anthony Stokes. Gdyby Irlandczyk dograł piłkę do wbiegającego w pole karne kolegi z zespołu, The Bhoys znaleźliby się prawdopodobnie na prowadzeniu. Kilkanaście minut później, w zamieszaniu pod bramką Inverness uderzał James Forrest, a dobitka Stokesa została zablokowana. Przez długi okres czasu inicjatywę mieli jednak gospodarze. Zespół Terry’ego Butchera oddał groźny strzał zza pola karnego, z którym bez problemów poradził sobie Fraser Forster.
Piłkarze Inverness wyraźnie osłabli dopiero po przerwie. Celtic coraz częściej gościł pod polem karnym rywala i objął prowadzenie w 60. minucie spotkania. Koronkową akcję The Bhoys, w której uczestniczyli Ki, Forrest i Gary Hooper, wykończył Stokes, z metra wpakowując piłkę do pustej siatki.
Losy spotkania rozstrzygnęły się na dobrą sprawę niespełna kwadrans później. Piłka odbita po rykoszecie spadła wprost pod nogi autora pierwszego gola, a ten - po mocnym uderzeniu z woleja - podwyższył na 2:0. W końcowych minutach, mimo kilku odważnych ataków Inverness, wynik nie uległ zmianie.
Dzięki sobotniej wygranej na Caledonian Stadium Celtic - przynajmniej na kilka godzin - zmniejszył stratę do Rangers do dziewięciu oczek. Czy trzy punkty powędrowałyby na konto przyjezdnych, gdyby nie błędna decyzja sędziego? Zważywszy na postawę obu zespołów w pierwszej połowie, można mieć co do tego spore wątpliwości.
INVERNESS - CELTIC 0:2
Stokes 60, 72
Mick WACHOWSKI
http://www.futbolnews.pl/informacje/flesz-news/art,24515,fc-sion-pozwie-fifa-klub-domaga-sie-milionow-za-kontuzje-pilkarza.html
Khazi ta decyzja ustawiła cały mecz i taka jest prawda czy Ci sie to podoba czy nie. I oczywiście masz racje że błędy sie zdarzają sędziom- wiele razy zdarzyły się przeciwko nam- , tym razem los nam sprzyjał.
Wpadka hunow i dystans topnieje, miejmy nadzieję że cos sie zadzieje, choć szczerze w to wątpię.
'Diego, Diego Maradona' i 'Argentina' na trybunach w stronę Butchera dobre ;)
Zawsze czepialiście się, że sędziowie na naszą niekorzyść podejmują decyzję, a gdy wyszło inaczej, to od razu wątpliwości, czy byśmy wygrali. Nie rozumiem, srsly, to trochę zabawne mówić, że sędzia wypacza wynik jedną decyzją. Sędzia to sędzia, popełnia błędy.
Mowa o wypaczeniu w tym przypadku jest zdecydowaną przesadą.
Następny meczOstatni mecz
31.07.2012 / 20:45 - nieznany
Tabela SPLTerminarz
| 1. | Celtic | 38 | 84-21 | 93 |
| 2. | Rangers | 38 | 77-28 | 73 |
| 3. | Motherwell | 38 | 49-44 | 62 |
| 4. | Dundee United | 38 | 62-50 | 59 |
| 5. | Hearts | 38 | 45-43 | 52 |
Zdjęcie tygodniaVideo tygodnia
Gary Hooper. Król strzelców SPL







