Kasyno Spin Palace - ponad 320 gier online do wyboru, a pośród nich jedna z najpopularniejszych gier na świecie -> ruletka w odmianie francuskiej, amerykańskiej oraz europejskiej.

Okiem Micka: Kibicujemy przeciętnemu klubowi

Autor: Mick Wachowski | 27.08.2010 - 01:04

Od wielu dni planowałem, że ruszę dziś z nową rubryką CelticPoland, w której będę zamieszczać moje prywatne spostrzeżenia na temat naszego klubu. Spodziewałem się, że wspomnę tu o naszym udanym rewanżu w Utrechcie i o dalszej grze w europejskich pucharach. Życie okazało się jednak brutalne i sprowadziło nas wszystkich na ziemię. Fakty są niestety takie, że kibicujemy naprawdę przeciętnemu klubowi.

Teraz widać jak bardzo się myliłem, pisząc przedwczoraj: "Do czasów, w których będziemy musieli obawiać się gry z Utrechtem jest na szczęście jeszcze daleko”. Ale skoro te czasy nadeszły niespodziewanie już teraz, trzeba się zastanowić jak to się właściwie stało.

Nie tylko ja, ale  wszyscy na tej stronie, próbujemy doszukać się przyczyn tej kompromitacji. Moim zdaniem w sporej mierze jest to niestety wina Neila Lennona. To on, nasz trenerski żółtodziób, ustawił taktykę na ten mecz. Irlandczyk podobnie jak w pierwszym pojedynku z Bragą zagrał ustawieniem 4-5-1. Taka taktyka przynosi jednak skutek tylko wtedy, kiedy zespół umie się bronić. Czy Lennon naprawdę wierzył w to, że po trzech meczach bez straty gola (na miłość boską – to były spotkania z Inverness, St Mirren…) nasza defensywa stała się monolitem nie do przejścia?

Śmiem twierdzić, że gdyby Celtic wyszedł na boisko z takim samym nastawieniem jak w meczu z Utrechtem u siebie – kompromitacji by dziś nie było. Gdybyśmy grali bardziej otwartą piłkę, nie dali się zepchnąć do defensywy, Utrecht nie rozwinąłby swoich skrzydeł i nie wywalczył dwóch rzutów karnych. Niestety potwierdzają się moje najgorsze obawy – Lenny nie wyciąga wniosków z własnych błędów. Dlaczego nie porzucił taktyki, która skompromitowała nas w Bradze? To pytanie pozostanie chyba bez odpowiedzi.

Problem jest oczywiście bardziej złożony, bo nawet ultra defensywna taktyka nie zakłada tego, że zespół nie odda w spotkaniu ani jednego groźnego strzału. Celtic nie ma jednak napastników. Jeden, który jest godzien nosić to miano (Gary Hooper), jest obecnie kontuzjowany. To kiepski żart, nazywać snajperem Georgiosa Samarasa, Daryla Murphy’ego (bilans 14 goli 110 meczach mówi sam za siebie) czy Marco Fortune. Ten ostatni określa się w dodatku napastnikiem, ale takim, który nie strzela bramek. Tylko czekać aż znajdziemy bramkarza, który stwierdzi, że nie łapie piłki rękoma.

Temat golkipera poruszany był już wielokrotnie, ale nie sposób go pominąć. Łukasz Załuska nie jest bramkarzem na miarę tego klubu. Gdy David Marshall puścił pięć goli w meczu z Artmedią, a następnie cztery z Motherwell, bezpowrotnie pożegnał się  z miejscem w składzie. Załuska stracił po cztery bramki z St Mirren i Utrechtem, trzy z Bragą, a mimo to może spać spokojnie. I nie jest to bynajmniej wina Lennona, bo ten nie ma po prostu kim go zastąpić. Winny jest skąpy zarząd, który zamiast rozejrzeć się za klasowym bramkarzem, ściąga na wypożyczenie 22-latka z Newcastle United.

Rozumiem doskonale, że z powodu braku Ligi Mistrzów klub nie może pozwolić sobie na pokaźne transfery. Jednak jeżeli panu Lawellowi i spółce wydaje się, że dzięki wypożyczeniom i sprowadzaniu piłkarzy bez klubu zdołamy do tych rozgrywek powrócić, to są w ogromnym błędzie.

Mick Wachowski

Źródło: własne
Dodaj komentarz:
Damian Krawczyk | 27 sierpnia 2010; 23:56
Wina Lennona ? A piłkarze ?
Norrbi | 27 sierpnia 2010; 17:40
Dla mnie zawiniła taktyka Lennona
Mick Wachowski | 27 sierpnia 2010; 15:55
Chodzi przecież o mecz z tamtego sezonu.
rossi | 27 sierpnia 2010; 15:50
@Mick: Może, ja ostatnio nie jestem na bieżąco :P .
Magnum90 | 27 sierpnia 2010; 14:37
Fortune w WBA! <skacze z radości>
Mick Wachowski | 27 sierpnia 2010; 14:24
Chyba mówimy o innych meczach Rossi
rossi | 27 sierpnia 2010; 14:21
O, a jeszcze:
"Załuska stracił po cztery bramki z St Mirren i Utrechtem, trzy z Bragą". Z St. Mirren? Przecież z St. Mirren było 4:0 do przodu, nie w plecy. :)
Kamil_KoVaL | 27 sierpnia 2010; 14:21
Prawda jest taka, że owszem mamy takich piłkarzy jakich mamy. Jednak nie są to piłkarze tak słabi, by przegrywaĆ 0:4 Z Utrechtem. Na to trzeba zwrócić uwagę, bo o ile w starciach z Manu czy innymi potęgami nie mamy szans, to personalnie jesteśmy na tyle mocni, by powalczyć z PSV, a co dopiero z Utrechtem. Tylko, że budowa tej drużyny stoi na głowie. Od początku mowiłem nie Mowbray, nie Lennon, bo jeden sie nie nadaje, a drugi póki co też nie. Wiem, że z pustego i Mourinho nie naleje, no ale bez przesady, żeby uzyskiwać wyniki słabsze od możliwości.
rossi | 27 sierpnia 2010; 13:54
Spoko, tak tylko zwróciłem uwagę, bo akurat tamte dwa mecze, choć byłem na wakacjach i nie widziałem, to w głowie utkwiły. :)
Magnum90 | 27 sierpnia 2010; 12:48
Oby było tak jak za Strachana ;) Utrecht czyt.Petrzalka a później tylko lepiej ;) Co do transferów to za wszelką cenę trzeba się pobyć Fortuna , nie wiem po kij nam taki mierny grajek,który się nie nadaje się ;) Za niego wpadnie Stokes i będzie lepiej troszkę... Dawno nie byłem tak wku*wiony jak wczoraj,mecz wyłączyłem już w 65 min. bo tego bagna się nie dało oglądać,żeby kelnerzy z Holandii nas czwóraka pocisnęli to masakra.Miejmy nadzieję,że chłopaki się zgrają i wygrają lige w dobrym stylu i puchar ;) Nic innego nie pozostaje jak wierzyć ;) Pozdroooo ;]
Mick Wachowski | 27 sierpnia 2010; 12:45
Racja Rossi. Zapomniałem o tym Motherwell. Już poprawione.
rossi | 27 sierpnia 2010; 12:42
Przepraszam jeszcze - tam w poprzednim komentarzy pomyliłem Cardiff (gdzie gra teraz) z Norwich, do którego wtedy odszedł. :D
rossi | 27 sierpnia 2010; 12:39
Marhsall nie wyleciał ze składu po porażce 0:5 na Słowacji, bo zagrał jeszcze w kolejnym meczu SPL, w Motherwell, zremisowanym 4:4. To był jego "ostatni" występ, po którym do bramki wskoczył Boruc.
A "ostatni" napisałem w cudzysłowie, bo aż chciałem się upewnić, czy mam rację z tym Motherwell (byłem pewien na 99%). I tutaj już tylko w ramach ciekawostki dodam, że jeszcze w tamtym sezonie zagrał trzykrotnie wiosną: dwa razy z Kilmarnock i raz z Aberdeen. A natomiast sezon później, nim odszedł do Cardiff, zdążył zagrać w lidze z Inverness i Hibernian.
Te informacje to taka tylko ciekawostka, głównie chciałem tylko zaznaczyć, że miarka przebrała się dopiero po wysokim remisie z The Wells, a nie już od razu po wpadce z Artmedią, jak napisane jest w artykule/felietonie.
Parkhead | 27 sierpnia 2010; 12:22
Aha , i jeśli przyjrzeć się zawodnikom , jacy 'wzmacniali' nasz klub przez ostatnie lata , jak to powiedział Mick , wszyscy z niższych lig angielskich , itd.
Ale niestety , teraz żaden zawodnik u przed , którym stoi kariera nie przyjdzie garć do Szkocji.

ps. Może powinien wrócić temat gry w PL ?
Parkhead | 27 sierpnia 2010; 12:19
Kurcze , mnie najbardziej wkurza nasze ustawienie na KAŻDYM meczy wyjazdowym w lm czy le. Już od Strachana graliśmy zawsze 4-5-1. Ten system nigdy się nie sprawdzał. Może na Old Trafford. Ale to i tak tamten wynik możemy zawdzięczać Borucowi. Czy nie można zaryzykować i wyjść na 2 napastników ? Nie można bać się tak meczów wyjazdowych.

Ale wracając do wypowiedzi Micka. Niestety , ale cofamy się w 'rozwoju'. Celtic był klubem ,którego kiedyś bały się wszystkie drużyny w Europie, był szanowany stał się pomimo jasnych barw zielonego i białego klubem bardzo szarym Niestety , ale jeśli nie zrobimy rewolucji w klubie , będziemy oglądać naszych kopaczy na boiskach St. Miren , Kilmarnock , Dundee itd.
Maciek_ | 27 sierpnia 2010; 12:09
Zgadzam się całkowicie z Aidenem. Chyba już nic gorszego spotkać nas nie mogło i teraz już może być tylko lepiej. Bądźmy dobrej myśli, wierzmy wszyscy w to, że uda nam się sprowadzić jakiegoś klasowego napastnika, może jeszcze jednego bramkarza(?), obrońcę. Czy porażka, czy wygrana. Celtic na zawsze!! Hail Hail!
Aiden91 | 27 sierpnia 2010; 11:41
Oczywiście najłatwiej jest kibicować Barcy, Czelsi, Manczesterowi, Arsenalowi czy innemu Realowi. Ale jakoś nie wyobrażam teraz sobie kibicować komuś innemu niż Celtic. Za rok mamy mistrza i gramy w LM, wpłynie trochę więcej kasy i odbudujemy to co stracone, bo co tu dużo mówić piłka nożna to dzisiaj = kasa. podliczyłem, że wydaliśmy na transfery 7 mln funciaków, plus nieznana kwota (zapewne1-2 mln) no a za samego Aidena do klubu wpłynęło bodajże 9,5 mln. Dopóki będziemy skąpic kasy na lepszych zawodników dopóty nie osiągniemy w Europie nic wielkiego. Zaznaczam, że nie mówię tutaj o kwotach Realowskich (50-90 mln) bo to już przesada, ale myślę, że zawodnik wart 5-10 mln to już gracz z pewna marką w Europie i moglibyśmy się co jakieś okienko na takiego szarpnąć, a nie my bierzemy kopaczy z 2 ligi Angielskiej... Celtic <3
VTEK | 27 sierpnia 2010; 11:39
Dobrze powiedział Paulo: "Grając w takiej lidze.." Od wieków o pierwsze miejsce w tabeli rywalizują dwie drużyny, Celtic i Rangers. Piorytetem dla klubu jest zwycięstwo w rozgrywkach ligowych, skoro Celtic nie czuję od lat konkurencji w lidze (z wyjątkiem Rangers), to po co zarząd ma wydawać wielkie piniądze na zawodników, skoro "przecietniacy" wystarczą na Scottish Premier League. Wydaję Mi się, że właśnie tak to zarząd widzi, ale to jest tylko Moje zdanie.
Lenny | 27 sierpnia 2010; 11:05
Ja bym jeszcze dodał że jak komuś obecny stan rzeczy nie pasuje, to niech sie przerzuci na czel$i albo barcelone. Mnie tam zawsze pociągało właśnie to "outsiderstwo" szkockiej ligi
Maciej Pawlak | 27 sierpnia 2010; 10:35
Jak myślicie? Lennon jest winny?
Paulo | 27 sierpnia 2010; 07:31
Ze skrajności w skrajność, Jak przegrywają to rzuca się gromami, jak wygrają z St.Mirren to śpiewy pochwalne. Prawda od dawna już jest znana, że Celtic to przeciętny klub i zwojować świata ani Europy nie damy rade. Grając w takiej lidze, mając taki zarząd i trenera byle jakiego nic nie zdziałamy. Lennon korzysta ze szkoły G.Strachana, nie widzę w drużynie nic nowatorskiego. A, że piłkarzy mamy jakich mamy to cóż...
Szkocka piłka się stacza coraz bardziej w dół i nie ma co ukrywać, że z tego marazmu będzie ciężko się podnieść.
Niestety....
klf | 27 sierpnia 2010; 01:41
Co do panów Lowella, Desmonda, to myślałem, że zrozumieli, że "aby coś osiągnąć, to najpierw trzeba coś wyłożyć". Aczkolwiek chyba się myliłem w swojej naiwności, że obaj panowie plus prezesunio coś przez te oatanie 3 lata zrozumieli. Chyba nic.
Czas chyba przypomnieć niestety dosyć brzydkie polskie przysłowie, że "...z g....na bicza nie upleciesz..."
Kasa, kasa panie Desmond, jeszcze raz kasa.
klf | 27 sierpnia 2010; 01:32
Nie jest sztuką kibicować Realowi, Barcelonie czy Manchesterowi United. Sztuką jest kibicować drużynom, które nie mają tak znaczących osiągnięć, ba nawet nic nie wskazuje, że w przyszłosci ich dorobek powiększy się o tytuły w/w trójki. Sztuką jest kibicować Celticowi, czy nawet naszemu rywalowi "zza miedzy". Sztuką jest kibicować każdemu zespołowi, nazwimy je, z niższej półki piłkarskiej. Cieszyć się jak ogrywają tych wielkich, lepszych piłkarsko.
Brokuła | 27 sierpnia 2010; 01:19
Nie wiem czy nie za wcześnie nazywać Hooper'a godnym napastnikom. Nie miał za wiele czasu, żeby się pokazać.
Z resztą zgadzam się. Tkwimy w martwym punkcie od 2 sezonów. Wielkie nadzieje pucharowe przed sezonem, a jak się kończy sami widzimy.
Jestem ciekaw na reakcje zarządu. Musi się coś zmienić i to szybko.
VTEK | 27 sierpnia 2010; 01:11
Wszystko na temat. Dziękuję, Dobranoc.
Jacek Zapiór | 27 sierpnia 2010; 01:10
Nic dodać nic ująć. Taka prawda niestety.

Następny meczOstatni mecz

Celtic vs Inverness
11.02.2012 / 16:00 - Celtic Park

Tabela SPLTerminarz

1.Celtic 2552-1662
2.Rangers2547-1458
3.Motherwell2431-2941
4.Hearts2530-2235
5.St. Johnstone2432-2735
(zobacz całość)

Zdjęcie tygodniaVideo tygodnia

nazwa alternatywna obrazka Treble? Wskakuj, będzie szybciej.

Sonda portalowaZawodnik miesiąca

Czy Paweł Brożek powinien zagrać w meczu z Hearts?
Tak, od pierwszej minuty: 4%
Tak, wchodząc z ławki rezerwowych: 73%
Nie, jest na to jeszcze za wcześnie: 19%
Nie mam zdania: 4%
Archiwum Wyniki   
160x600
PSG, Paris Saint Germain
Wszelkie prawa zastrzezone przez CelticPoland.com.
Projekt i wykonanie: Robert Laskowski
Kodowanie i podpięcie cms: QSky