OŚMIESZONA DEFENSYWA I UMIEJĘTNOŚCI TRENERSKIE LENNONA

The Bhoys zagrali katastrofalnie w defensywie i nie zasłużyli na wywiezienie punktów z Ibrox Park. Dzisiejsza porażka z odwiecznym rywalem oznacza, iż Celtic traci do Rangersów aż cztery punkty w tabeli Scottish Premier League.
Drużyna Neila Lennona przystępowała do tego meczu chcąc przełamać fatalną passę, która ciągnie się już od 2007 roku. W poprzednich czterech latach w pierwszych derbach nowego sezonu górą byli zawsze The Gers. Także ten mecz rozpoczął się od mocnego uderzenia aktualnych mistrzów Szkocji. W 23. minucie Kelvin Wilson wybił piłkę tuż pod nogi Stevena Naismitha, a pomocnik gospodarzy umieścił piłkę w siatce.
Mimo że Celtic raził nieporadnością w defensywie, dziwnym trafem zakończył pierwszą połowę na prowadzeniu. Sygnał do ataku dał w 34. minucie Gary Hooper, który po idealnym dograniu Scotta Browna wpakował piłkę do siatki. Tuż przed przerwą katastrofalny błąd popełnił natomiast Allan McGregor, przepuszczając strzał Badra El Kaddouriego pod brzuchem do własnej siatki.
O tym, iż prowadzenie Celticu było tak naprawdę przypadkowe, przekonaliśmy się w drugiej odsłonie tego spotkania. Już minutę po wznowieniu gry w poprzeczkę trafił Steven Davies. W 55. minucie do wyrównania doprowadził natomiast Nikica Jelavic. Zupełnie niepilnowany Chorwat uderzył piłkę głową i skierował ją do siatki obok bezradnego Frasera Forstera. Celtic popełniał katastrofalne błędy w defensywie i już po chwili kolejną bramkę powinien zdobyć Kyle Lafferty. Fatalnie we własnym polu karnym zachował się El Kaddouri i dograł piłkę do wspomnianego Irlandczyka, który zaprzepaścił sytuację sam na sam z bramkarzem.
Kluczowym momentem tego spotkania okazała się być 66. minuta, kiedy jedną z nielicznych okazji stworzył sobie Celtic. Glenn Loovens uderzył wówczas piłkę w słupek. Niewykorzystana sytuacja zemściła się na The Bhoys już kilkadziesiąt sekund później, gdy wspomniany Lafferty - przy wielkiej pomocy naszej defensywy - zdobył gola na wagę strzech punktów dla Rangers.
Celtic, który kończył mecz w osłabieniu po czerwonej kartce dla Charlie’ego Mulgrew, nie odrobił już strat i musiał przełknąć gorycz kolejnej porażki. Ostatni cios w serca kibiców przyjezdnych wbił w 92. minucie Naismith, ustalając wynik meczu na 4:2.
RANGERS - CELTIC 4:2
Naismith 23, 90, Jelavic 55, Lafferty 67 - Hooper 34, El Kaddouri 41
Czerwona kartka: Mulgrew 75
CELTIC (4-4-2) Forster; M. Wilson, K. Wilson, Loovens, El Kaddouri (Stokes 63); Brow (Forrest 75) Ki, Kayal, Mulgrew; Samaras (Bangura 83) Hooper
RANGERS (4-4-2) McGregor; Whittaker, Goian, Bocanegra, Papac; Naismith, Davis, Edu, Wylde; Lafferty (McCulloch 81) Jelavic (Healy 90)
Mick WACHOWSKI
Źródło: własnePrzypominam komentarze pod tym artykułem:
http://celticpoland.com/news/Siedem-grzechow-glownych-Celticu-menedzer-1997
Westendcfc, Maciek_ czekam z niecierpliwością co macie teraz do powiedzenia.
Drużyna budowana przez lennona, mająca już dobre półtora roku drugi raz próbuje swoich sił w Europie. Mamy szczęście! Trafiamy na jakiegoś słabeusza ze Szwajcarii :) Kibice Celticu w pierwszym meczu oczekuja 2-3 bramkowe zwycięstwa, aby można było grać w Szwajcarii na luzie. Kończy się tylko bezbramkowym remisem. pech? Jasne, ze pech. Jedziemy do Szwajcarii, ale coś nam nie wychodzi. Już w 2 minucie przegrywamy 1-0 i gramy w dziesiątkę. Jest już po meczu. Sion do końca meczu grał jak na treningu i wygrał z Celticiem 3-1. Po meczu: lennon: Piłkarze zagrali wspaniale. Ledley: Zagraliśmy naprawdę bardzo dobrze. Cóż za ambicja! Ale jednak! Jesteśmy w LE!!! Zasłużyliśmy przecież w stu procentach na ten awans!
Pierwszy mecz w grupie z Atletico.
Przed meczem:
Ledley: Jedziemy po trzy punkty!
Po meczu:
Lennon: Jeśli zagramy tak w derbach, będę zadowolony.
Co??? PRZECIEŻ PRZEGRALIŚMY 2-0 PO FATALNEJ GRZE! Straciliśmy gola już w 2!!! minucie i Atletico do samego końca meczu grąło na stojąco! Gdyby zagrali z pełnym zaangażowaniem to 6-0 mieliby w kieszeni z całą pewnością! Mimo, ze oddali nam chwilami pole gry, my nic z tym nie zroibliśmy! Fatalnie graliśmy! FATALNIE!
Rangersi również LE przegrali wsyzskto co mogli - i to z kiM! Z Malmoe i Mariborem! A my gramy z nimi w pierwszych derbach sezonu jak amatorzy. Dziki fart, dzięki któremu prowadzimy do przerwy 1-2 towarzyszy nam przez calutkie spotkanie, a mimo to przegrywamy 4-2 w fatalnym stylu...
Podsumowanie pracy Lennona:
-kilka wtop w lidze i Pucharze (odpadnięcie z drugoligowcem)
-siedem meczów w europejskich pucharach, z czego 2 wygrane, 1 zremisowany i 4 przegrane (obiektywnie patrząc 5 z 7 to mecze kompromitujące)
-druzyna zbudowana przez Lennona w decydującej fazie sezonu ulega ogórkom w fatalnym stylu ( zero zaangażowania, chęci)
-kompromitacje w najważniejszych meczach
SUKCESY PO PÓŁTORAROCZNEJ PRACY:
Puchar Szkocji?...
...brak...
NIe jestem porywczy i nie rzucam słów na wiatr, ale dzieję się źle, wręcz jest fatalnie. Pora na zmiany.
Na arenie eoropejskiej liga szkocka sięgneła dna.
My jakoś gramy awanasując psim swędem do LE, ale prezentując taki poziom, tak szybko jak zaczęliśmy tak szybko skończymy grę w LE.
Celtic O'Neila, czy wczesnego Strachana taki dzisiejszy Rangers to by puknął ze 3-0 i byłoby po sprawie.
Ale mamy co mamy, czyli niezły pasztet.
ANI LENNON, ANI McCOIST NIE POWINNI TRENOWAĆ SWOICH DRUŻYN
dziekuje, dobranoc
PS.
Pozdro dla Alana i ekipy z Rangerspoland.com.pl za wspólne ogladanie meczu!!!
dzisiaj wygrala druzyna lepsza -masakra jest to ,ze byla nia druzyna orange bastards!!-no ale taka prawda!!!
kolejna tragedia jest to,ze najlepszym pilkarzemw moich oczach na murawie byl ten ,ktorego zawsze najszybciej bym sie pozbyl - a mianowicie JESUS SAMARAS
Trenejro- NIECH DALEJ SIEDZI NA FOTELIKU i czeka na kartofle z kopca zanim podniesie zasrana dupe po utracie bramki i zacznie utawiac swoja druzyne
obrana-totalne dno
pomoc- mierny
atak-trzy plus
hail,hail
W Celticu jest kryzys, ale wierzę, że drużyna z niego wyjdzie i to jak najszybciej :)
YNWA!!!
I tak większość będzie go broniła bo przy wzroście prawie 2 metry wygra co mecz dwie główki i kilka razy się przewróci. Napastnik jest od strzelania goli a ile ich w tym sezonie strzelil pacynka ?
Ogólnie mecz to było całkowite obnażenie braków defensywnych, dziwię się czemu na mecz nie wszedł Wanayama, Matthews czy od biedy Commons. Jak dla mnie na plus tylko trójka Brown, Hooper, Samaras gdzie przynajmniej próbowali coś zrobić.
Wszyscy tak naprawdę mają w dupie Celtic, jak w meczu o taką stawkę może nie być ŻADNEGO zaangażowania? Jebac umiejętności, ale walka musi być do końca. A nasi dziś na stojąco cały mecz. Co robili na boisku Brown(z wyjątkiem braki) z Ki? Pacyna z Grecji tradycja, na niego już nie mam sił. Loovens z K. Wilsonem za dzisiaj powinni wyjebac do kamieniołomów bo football definitywnie nie jest dla nich.
Dno dno i jeszcze raz dno, z Lennonem nic więcej nie ugramy . Nawet za Mowbraya gra nie była gorsza ..
pzdr
Nasza obrona to dno, jakiś czas temu jeździli tak po McManusie i Caldwellu podczas spotkań z Barceloną, tyle że dwaj wspomniani obrońcy na OFD coś jeszcze prezentowali, a taki K. Wilson po prostu się nie nadaje na taki poziom gry. Z takimi błędami czarno widzę LE w naszym wykonaniu.
Inną kwestią jest obsada bramki. Walczyliśmy podczas okna transferowego o tego Forstera, a on przy wszelkich bramkach dla Gers od kilku spotkań nawet się nie rusza, i nie próbuje. Lepszy jest już Allan McGregor, który w ogólnym rozrachunku mimo tej szmaty gra pewnie.
Bramkarz + Obrona do wymiany.
Następny meczOstatni mecz
31.07.2012 / 20:45 - nieznany
Tabela SPLTerminarz
| 1. | Celtic | 38 | 84-21 | 93 |
| 2. | Rangers | 38 | 77-28 | 73 |
| 3. | Motherwell | 38 | 49-44 | 62 |
| 4. | Dundee United | 38 | 62-50 | 59 |
| 5. | Hearts | 38 | 45-43 | 52 |
Zdjęcie tygodniaVideo tygodnia
Gary Hooper. Król strzelców SPL








Jednak nie są oni poukładani, nie mają zgrania mimo tylu miesięcy wspolnego grania i kompletnie zero pomysłu na grę.
- Nie mamy pressingu,
-nie mamy utrzymywania się przy piłce
- brak kilku szybkich wymian piłki,
-zero konceptu na stałe fragmenty gry,
-zero kontry
Za to w każdym meczy widać:
-brak całkowitego zaangażowania,
-brak spokojnego wyprowadzenia piłki z naszego pola karnego
-brak koncentracji
-indywidualne popisy, które dość szybko się konczą
-brak gry bez piłki
-ogólny chaos
-znaczy spadek formy czołowych piłkarzy: Forster, Kayal, Commons, Stokes, Hooper, Ki
A kto za to ponosi odpowiedzialność? Wciaż powtarzam, że kilka wygranych meczów z ogórkami SPL o niczym nie świadczy. Śląsk też ich eliminuje :) A istotne potyczki to po prostu dno.