NIEZASŁUŻONA PORAŻKA Z ATLETICO

Celtic, mimo momentami znakomitej gry, przegrał przed własną publicznością z Atletico 0:1. Na pocieszenie należy dodać, że piłkarze Neila Lennona nie stracili jeszcze szans na awans do kolejnej rundy. By pozostać w pucharach do wiosny przyszłego roku, trzeba jednak pokonać na wyjeździe włoskie Udinese.
Oglądając pierwsze 30 minut meczu, nie jednego kibica The Bhoys mogła rozpierać duma. To Celtic absolutnie dominował na boisku i zdołał zepchnąć silniejszego piłkarsko rywala do defensywy. Szczególnie aktywny był wówczas Georgios Samaras, który nie tylko dryblował, ale także wbiegał w pole karne i konstruował najgroźniejsze akcje swojego zespołu. Po jednej z nich, w 25. minucie, gospodarze powinni znaleźć się na prowadzeniu. Kapitalną interwencją - właśnie po strzale Greka - popisał się jednak Thibaut Courtois.
Obsada bramki nie była z kolei najmocniejszą stroną Celticu. Fraser Forster już w pierwszym kwadransie dopuścił się fatalnego błędu, kiedy zbyt wolno wychodził do lecącej piłki i został uprzedzony przez Ardę Turana. Turecki zawodnik nie skorzystał z „prezentu” Anglika, ale zdołał pokonać go kilkanaście minut później.
Forster skapitulował po mocnym strzale z dystansu. Jak wykazały powtórki, miał piłkę na rękawicach i mógł przenieść ją nad poprzeczką. Współwinnymi utraty gola byli także Daniel Majstorovic (złe wybicie po rzucie rożnym) oraz Beram Kayal (uchylił się przed lecącą futbolówką).
Celtic przez długi czas nie mógł otrząsnąć się po stracie gola i na dobrą sprawę powrócił do dobrej gry dopiero po przerwie. W międzyczasie kilka groźnych sytuacji stworzyli sobie przyjezdni z Madrytu, którzy szukali drugiego gola. Po jednej z akcji piłka znalazła drogę między nogami Forstera i przeleciała tuż obok linii bramkowej.
Po przerwie na boisko wprowadzony został Gary Hooper i to za jego sprawą The Bhoys mogli doprowadzić do wyrównania. Anglik wpakował piłkę do siatki, ale arbiter liniowy zasygnalizował, że asystujący Anthony Stokes zagrał piłkę ręką. Celtic do samego końca walczył o uratowanie remisu, ale strzały na bramkę Courtoisa pozostawiały wiele do życzenia. Gospodarze nie wykorzystali także żadnego rzutu wolnego. Groźny strzał Ki Sung-Yeunga został przeniesiony na poprzeczką.
Piłkarze Neila Lennona zeszli z boiska pokonani, ale z powodu remisu w drugim spotkaniu grupy I, zachowali szanse na awans do 1/16 finału Europa League. Wszystko rozstrzygnie się dopiero za dwa tygodnie w Udine, gdzie Celtowie będą musieli sięgnąć po trzy punkty.
CELTIC - ATLETICO 0:1
Arda Turan 30
CELTIC (4-2-3-1) Forster; Matthews, Majstorovic, Loovens, Ledley (Mulgrew 38); Kayal, Wanyama (Hooper 45) Forrest, Ki, Samaras; Stokes (Brown 75)
ATLETICO (4-4-1-1) Courtois; Perea, Godin, Miranda, Filipe; Salvio, Suarez, Gabi (Assuncao 90) Turan (Juanfran 80); Diego; Adrian (Falcao 67)
Mick WACHOWSKI
Źródło: własnePS: WIELKI plus dla Samarasa
Co do arbitra to nie obgwizdał spalonego tylko rękę Stokesa, w sumie to było w okolicy barku ale jeszcze na siłę można uznać że była to właściwa decyzja. I tak by remis nic nam nie dał więcej, dzięki Rennes którzy zrobili nam przysługę "wystarczy" wygrać z Udine na wyjeździe :) Jak pokazaliśmy 2 lata temu gdy chcemy(i musimy) wygrywać away to możemy, wtedy za Mowbraya pokonaliśmy Dynamo, czy teraz znowu pokażemy coś i awansujemy? Zobaczymy za 2 tygodnie
pzdr
Nie mogliśmy przywrócić gry sprzed straty bramki:( Szkoda.
Forster. Wiedziałem, że jego wypożyczenie to zły pomysł. To był tylko sezon...
Pletikosa, załuję, że go nie mamy teraz;(
Samaras, zawsze w niego wierzyłem i coraz czesciej pokazuje, ze mialem racje;)
30 listopada 2011; 19:32
Dziurawe łapy ma ten bramkarz...;)
obiektywna Ocena na stronie atleticopoland;)
-Kayal
-Ki
-Samaras
-Forrest
-Wanyama
I wielki minus dla Forstera i juz nie chodzi o tergo gola, ale po prostu widać, że jest mega niepewny w bramce
Następny meczOstatni mecz
31.07.2012 / 20:45 - nieznany
Tabela SPLTerminarz
| 1. | Celtic | 38 | 84-21 | 93 |
| 2. | Rangers | 38 | 77-28 | 73 |
| 3. | Motherwell | 38 | 49-44 | 62 |
| 4. | Dundee United | 38 | 62-50 | 59 |
| 5. | Hearts | 38 | 45-43 | 52 |
Zdjęcie tygodniaVideo tygodnia
Gary Hooper. Król strzelców SPL







