Kasyno Spin Palace - ponad 320 gier online do wyboru, a pośród nich jedna z najpopularniejszych gier na świecie -> ruletka w odmianie francuskiej, amerykańskiej oraz europejskiej.

DOSTALI TO, NA CO ZASŁUŻYLI

Autor: Mick Wachowski | 21.08.2011 - 17:55

Statycznie grająca drużyna Celticu oglądała bez większego sprzeciwu, jak piłkarze St. Johnstone zdobywają bramkę i wywożą z Glasgow trzy punkty. Pozostaje mieć nadzieję, że dzisiejsza kompromitująca porażka przed własną publicznością oprzytomni zarząd klubu, który dokona w najbliższych dniach przynajmniej jednego przyzwoitego transferu.

Neil Lennon, mając na uwadze nieudany występ ze Sionem (0:0), zdecydował się na kilka roszad w pierwszym składzie. Na ławkę rezerwowych powrócił Georgios Samaras, a w ataku obok Anthony’ego Stokesa pojawił się Shaun Maloney. Przemeblowana została także defensywa, gdzie Irlandczyk postawił po raz pierwszy na Victora Wanyamę.

Celtic mógł znaleźć się na prowadzeniu już po trzech minutach gry. W polu karnym faulowany był Stokes, a do piłki ustawionej na jedenastym metrze podszedł Kris Commons. Jego strzał obronił jednak bramkarz The Saints, Peter Enckelman.

The Bhoys nie wykorzystali doskonałej okazji i w kolejnych minutach nie stwarzali większego zagrożenia pod bramką rywala. Gospodarze grali ospale i bez pomysłu, a pierwszy godny uwagi strzał oddany został w 21. minucie spotkania. Wbiegający w pole karne Stokes posłał piłkę w kierunku długiego słupka i niewiele brakowało, a wyprowadziłby swój zespół na prowadzenie.

Gra Celticu nie powalała na kolana, a Peter Enckelman był niepokojony jedynie uderzeniami z dystansu. Najpierw, w 39. minucie groźny strzał sprzed pola karnego oddał Ki Sung-Yeung. Chwilę później bliski szczęścia był Commons, którego uderzenie z rzutu wolnego zatrzymało się na słupku.

O tym, że gra zespołu może wyglądać jeszcze gorzej, przekonaliśmy się po przerwie. Ostrzeżeniem była sytuacja z 54. minuty, kiedy o krok od zdobycia gola był Cillian Sheridan. Były napastnik Celticu nie zdołał wpakować piłki do pustej siatki. To, co nie udało się Irlandczykowi, uczynił sześć minut później jego kolega z zespołu, David Mackay. Defensor St. Johnstone oddał mocny strzał z woleja, a piłka - po odbiciu się od jednego z zawodników w polu karnym - znalazła drogę do siatki.

Gospodarze o dziwo nie rzucili się do odrabiania strat. Pressing The Saints powodował, że Celtic miał chwilami problemy z przekroczeniem połowy boiska. Grę zespołu rozruszało dopiero wprowadzenie na plac gry Jamesa Forresta i Paddy’ego McCourta. Ten drugi, po indywidualnej akcji, trafił nawet w słupek. Równie blisko pokonania bramkarza był także Stokes, którego uderzenie głową zostało wybite z linii bramkowej.

Celtic nie miał najmniejszego pomysłu na przedarcie się przez szczelną defensywę rywala i nie doprowadził ostatecznie nawet do remisu. Wynik ten spowodował, iż drużyna Lennona została wyprzedzona przez Rangersów, którzy pokonali na wyjeździe obecnego lidera - Motherwell. Większym zmartwieniem niż sytuacja w tabeli jest jednak czwartkowy mecz ze szwajcarskim Sionem. Drzwi Europa League mogą zamknąć się szybciej, niż zostały otworzone.

CELTIC - ST. JOHNSTONE 0:1
Mackay 60

 

CELTIC (4-4-2) Forster; Matthews, Majstorovic, Wanyama, Mulgrew (Wilson 45); Brown, Ki, Ledley (Forrest 74), Commons (McCourt 61); Maloney, Stokes

ST. JOHNSTONE (4-4-2) Enckelman; Mackay, Maybury, McCracken, Wright, Craig; Morris, M. Davidson, C. Davidson; Sheridan (Higgins 63) Sandaza (Haber 72)

 

Mick WACHOWSKI

Źródło: własne
Dodaj komentarz:
Borubar | 22 sierpnia 2011; 12:04
Z taką gra nie mamy co szukać w LE.
Luzak | 22 sierpnia 2011; 10:39
"jak nie umiej strzelać bramek to może zmiana formacji??

np. 3-3-4 albo 3-4-3 "

Pierw trzeba mieć tych 3 napastników ;)
klf | 21 sierpnia 2011; 23:44
Dzisiaj odwalili dziadostwo, to był chyba mecz piłki plażowej.
Potem wszyscy się dziwią, ze jakiś grajek z przeciętnego FC Sion gada, że Celtic to słabizna i nic specjalnego.
Ale nic tak nie motywuje, jak wstrzymanie premii, i o tym władze naszego klubu muszą pomyśleć. Bo za taki antyfutbol, to grajki powinny fundować kibicom bilety.
Luzak | 21 sierpnia 2011; 23:18
"Kibice, którzy wybiorą się w niedzielę na Celtic Park, mogą spodziewać się festiwalu bramek. Do Glasgow przebędzie znajdujące się bez formy St. Johnstone. Drużyna z Perth po raz ostatni odebrała nam punkty w 2000 roku."

Zauważyłem pewną zależność, za każdym razem gdy ktoś napisze coś co stawia nas w roli faworyta zostajemy upokorzeni. Jak dobrze pamietam mecz którym przegraliśmy mistrzostwo, gdy ktoś napisał "Najlepszy skład jaki może być, pewne 3 pkt i Majster w kieszeni"

Co do dzisiejszego meczu - Nie ma w świecie ludzi słów które mogły by określić to co się stało ;)
Medicine. | 21 sierpnia 2011; 22:51
No to luz w takim razie ;)
Mick Wachowski | 21 sierpnia 2011; 21:56
Nie mogę tego zmienić. Tak tabela została zaprogramowana.

Ilość rozegranych meczów jest dla systemu ważniejsza niż bilans bramkowy.. Wiem, że to głupie, ale co zrobić.
Medicine. | 21 sierpnia 2011; 21:47
Nie wiem dlaczego w tabeli pierwsi są Motherwell. Po co się oszukujemy, dobrze wiemy, że Gersi są liderami SPL.
patryk11 | 21 sierpnia 2011; 21:38
Kolejny mecz z St. Mirren pokaże OSI.
patryk11 | 21 sierpnia 2011; 21:35
Keane już strzelił w debiucie... Chyba nie muszę nic więcej pisac.
Efrain4 | 21 sierpnia 2011; 21:04
A ja wam powiem tylko tyle.
http://www.youtube.com/watch?v=c60Q32cFDlk&feature=related
Dla takich chwil warto kibicować Celtom. Takie rzeczy się pamięta. Trochę wiary. Emocje opadły, można powiedzieć, że spieprzyliśmy niesamowicie, ale przypomne, że 14 meczy z rzędu były zwycięskie (w lidze).
Wiem też, że Lennon tak ich opierniczy po tym meczu, że chłopaki zepną tyłki i będą zapierniczać równo w czwartek.
YNWA!
Bombel | 21 sierpnia 2011; 20:06
zgadzam sie -- jakby wystawili bardziej rezerwowy sklad to pewnie by wygrali...a broniac swoj argument -- wlasnie ogladalem mecz anderlechtu (tez grajacego w kwalifikacjach LE) ktory ledwo uratowal remis u siebie z RAEC MONS...
Maciek_ | 21 sierpnia 2011; 19:37
Albo chłosta!
Jak można tak olać sprawę? Nie rozumiem kompletnie... Według mnie powinny zagrać dziś rezerwy i z pewnością ograłyby słabiutkie St. Johnstone! Zmęczenie, srata tata... Co odpierdalał dziś Commons?! Jak wygląda Wilson na lewej obronie i zrozumienie między Majstrem a Wanyamą? Stokes też musi solidnie wyregulować celownik. Zacznijmy od tego, że od 3. minuty powinniśmy prowadzić... Jeżeli zawodnik nie jest w formie to nie wystawia się go do pierwszego składu a nie na siłę wciska i każe wykonywać karne, srutki, trutki... Dlaczego nie Forrest od pierwszej minuty? Eh... NIEPOROZUMIENIE. Przez coś takiego możemy później przegrać mistrzostwo! Mam nadzieję, że piłkarze wezmą sobie dziś do serca tą żenadę, którą odstawili i w czwartek tak zepną dupska, że Sion będzie szukał piłki... To była katastrofa, ale wierzymy i kibicujemy dalej! C'mon the Hoops!
Isov | 21 sierpnia 2011; 18:46
Albo zamiana zadań dla poszczególnych zawodników.
spqr | 21 sierpnia 2011; 18:36
jak nie umiej strzelać bramek to może zmiana formacji??

np. 3-3-4 albo 3-4-3
Bombel | 21 sierpnia 2011; 18:31
daje wiare w zwyciestwo... chociaz mysle ze gdybysmy wygrali u siebiw w czwartek to dzisiejsza porazka az tak by nie wkurzala... a jakby nie patrzec Sion tez meczy sie dzis z beniaminkiem Lausanne
Isov | 21 sierpnia 2011; 18:30
Dziwna zmiana Wilson za Mulgrewa który nie popełnił co prawda żadnego błędu i grał porządnie.
Isov | 21 sierpnia 2011; 18:30
Szczerze naprawdę wolałbym Samarasa w ataku a zamiast Commonsa w pomocy to Maloneya. Jedynym jasnym punktem tego meczu była gra Wanayamy
spqr | 21 sierpnia 2011; 18:28
mucha no właśnie ;)
spqr | 21 sierpnia 2011; 18:28
weź przestań to są piłkarze nie po to trenują tyle żeby za 3 dni nie móc biegać za piłką... już bez przesady nie broń ich tak zdupcyli mecz tyle
MUCHA | 21 sierpnia 2011; 18:24
@bombel

idąc tym tokiem, wyobrażasz sobie naszą grę w czwartek? :]
Bombel | 21 sierpnia 2011; 18:23
nie rozumiem po co tak wrzucacie na Celtic... grali w czwartek w kwalifikacjach do LE, zostawili sporo sil to normalne ze nie beda super grac nawet przeciwko takiemu przeciwnikowi ale badz co badz bardziej wypoczetemu... historia pokazuje ze czesto faworyci przegrywaja po meczach w europejckich pucharach... wiec RELAX
MUCHA | 21 sierpnia 2011; 18:22
@bollo, Twój avatar doskonale pasuje do wypowiedzi :D
MUCHA | 21 sierpnia 2011; 18:21
Skoro oni byli bez formy to nasi musieli być niewidomi
bollo | 21 sierpnia 2011; 18:21
Samaras by grał to by wygrali
maticelt | 21 sierpnia 2011; 18:20
Jeden z ostatnich newsów:
"Kibice, którzy wybiorą się w niedzielę na Celtic Park, mogą spodziewać się festiwalu bramek. Do Glasgow przebędzie znajdujące się bez formy St. Johnstone. Drużyna z Perth po raz ostatni odebrała nam punkty w 2000 roku." ...
spqr | 21 sierpnia 2011; 18:17
Magnum90 z całą pewnością się z tobą zgadzam.! ;)
MUCHA | 21 sierpnia 2011; 18:15
Strach pomyśleć co będzie w derbach, już za niecały miesiąc...
Magnum90 | 21 sierpnia 2011; 18:13
Jak można przegrać mecz mając 10 bardzo dobrych sytuacji do strzelenia bramki + karnego ? Jak można przegrać u siebie z takim gównianym zespołem jakim jest St.Johnstone ? Nie ogarniam tego. Kolejny fatalny mecz Celticu i jak tak dalej pójdzie to stoczymy się na dno. Po raz kolejny 0 gry,same lagi i bezsensowne wrzutki. Nasz super snajper Stokes też pokazał klasę dzisiaj pierdoląc ze 4 sytuacje w tym jedną z metra z głowy. Commonsa to ja nie poznaje,tło faceta z poprzedniego sezonu. Z taką grą i formą nie powinien łapać się do kadry meczowej. Ciężko to widzę i nie zdziwię się jak odpadniemy ze Sionem. Nikt przecież od Celticu nie oczekuje fajerwerków i nie wiadomo jakiej gry,ale to co pokazują ostatnio jest kompromitujące. Tak dalej być nie może,że wpada nijaki zespół na Parkhead i z nami wygrywa bądź remisuje. KATASTROFA !
misiek937 | 21 sierpnia 2011; 18:10
patola jakaś ;d
TheArturek1995 | 21 sierpnia 2011; 18:05
Szkoda że straciliśmy te 3 pkt tak szybko i to z taką drużyną. Grali słabo i mam nadzieję że wyciągną z tego wnioski. Teraz nie można się tym zamartwiać ale skupić się na najbliższym meczu ze Sionem.
Green Bhoy | 21 sierpnia 2011; 18:03
Z takimi "ogórami" to nasz "trzeci garnitur" powinien sobie poradzić. Każdy z naszych zawodników to praktycznie reprezentant swojego kraju,ale to trzeba zap...,a nie czekać,aż sama piłka wpadnie do bramki.
Mati Juda | 21 sierpnia 2011; 17:59
Ten nagłówek to hasło naszego dzisiejszego dnia :(

Następny meczOstatni mecz

Norwich vs Celtic
22.05.2012 / 20:45 - Carrow Road

Tabela SPLTerminarz

1.Celtic 3884-2193
2.Rangers3877-2873
3.Motherwell3849-4462
4.Dundee United3862-5059
5.Hearts3845-4352
(zobacz całość)

Zdjęcie tygodniaVideo tygodnia

nazwa alternatywna obrazka Gary Hooper. Król strzelców SPL

Sonda portalowaZawodnik miesiąca

Najładniejszą bramkę maja zdobył:
Anthony Stokes (z St Johnstone): 15%
Gary Hooper (pierwsza z Hearts): 5%
Gary Hooper (druga z Hearts): 0%
Gary Hooper (czwarta z Hearts): 45%
Gary Hooper (piąta z Hearts): 35%
Archiwum Wyniki   
160x600
PSG, Paris Saint Germain
Wszelkie prawa zastrzezone przez CelticPoland.com.
Projekt i wykonanie: Robert Laskowski
Kodowanie i podpięcie cms: QSky