Czy pożegnamy się z Celtic Park?
Były gracz The Bhoys - Brian O’Neil, uważa, że zarówno Celtic, jak i Rangersi powinni sprzedać nazwy swoich stadionów prywatnym firmom. W gorszej sytuacji są w tej chwili The Gers. Drużyna z Ibrox jeszcze w tym tygodniu pozna wyrok w sprawie zaległych podatków i może zostać zmuszona do zapłaty nawet 50 milionów funtów.
Praktyka sprzedaży nazw stadionów jest stosowana przez większość drużyn z Niemiec. Nazwy prywatnych firm widnieją na obiektach takich ekip jak: Bayern Monachium, Schalke, Stuttgart czy choćby Wolfsburg, który swoje mecze rozgrywa na Volkswagen Arenie.
W ubiegłym tygodniu jedna z drużyn angielskiej Premier League - Newcastle United, zmieniała nazwę swojego stadionu na Sports Direct Arena. Warto dodać, iż działaczom nie przeszkadzała tradycja tego miejsca. Dawne St. James’ Park powstało w 1880 roku i jest najstarszym obiektem tego typu w północno-wschodniej Anglii. Zabieg ten ma przynieść Srokom od ośmiu do dziesięciu milionów funtów rocznie.
- Stadion, na którym grałem nosi nazwę Celtic Park. Mimo to nadal większość kibiców nazywa go „Parkhead”. Wymieniłem dwie nazwy tego obiektu, by udowodnić, że fani nadal nazywaliby to miejsce „Parkhead”, mimo iż stałoby się na przykład Nike Areną - przekonuje Szkot.
- W dzisiejszym futbolu bardzo ważna jest komercja, bez niej nie da się walczyć z najlepszymi. Nie wydaje mi się, by nazwa cokolwiek tutaj zmieniła. To w dalszym ciągu byłby ten sam wspaniały stadion. Jeśli miałoby to przynieść korzyści materialne klubowi, a w konsekwencji wyższy poziom gry, to czemu nie?
- Są ludzie za i przeciw działaniom Newcastle. Słyszałem jednak w radiu, iż Mike Ashley (prezes Newcastle - red.) może teraz nie zmieniać cen biletów nawet przez 10 lat. Jeśli Celtic albo Rangersi zdecydowaliby się zmienić nazwy swoich stadionów, to kibice mimo to nazywali by je Parkhead i Ibrox. Przy okazji kluby miałyby więcej pieniędzy - podsumował O’Neil.
Czy popierasz sprzedaż nazwy stadionu? Oddaj swój głos w sondzie portalowej.
Maciej HABUDA
Musi być kasa na dobre transfery, bo rzeczywiście trzeba odbić się od dna,na którym się znajdujemy.Jeżeli chodzi o nazwę to też musi być jednak odpowiednia. Bo nie chciałbym,żeby ktoś przyszedł i powiedział:" Od dziś stadion nazywa się np.:Ogóras Arena"
No chyba,że nasz klub jest tak bogaty,że im na wszystko starczy pieniędzy.
Następny meczOstatni mecz
22.05.2012 / 20:45 - Carrow Road
Tabela SPLTerminarz
| 1. | Celtic | 38 | 84-21 | 93 |
| 2. | Rangers | 38 | 77-28 | 73 |
| 3. | Motherwell | 38 | 49-44 | 62 |
| 4. | Dundee United | 38 | 62-50 | 59 |
| 5. | Hearts | 38 | 45-43 | 52 |
Zdjęcie tygodniaVideo tygodnia
Gary Hooper. Król strzelców SPL









Moim zdanie każdy zastrzyk pieniążków dla klubu to plus o ile te pieniądze trafią na transfery (pomyślcie rocznie jakieś 7mln funtów na napastnika), jeżeli zarząd nasz kochany "zjadał" by je jak to robi teraz to wolę starą nazwę :)