CELTOWIE ZDOBYLI TANNADICE PARK

Drużyna Neila Lennona zdobyła niezwykle cenne trzy punkty, odnosząc skromne zwycięstwo na Tannadice w Dundee (1:0). Celtic nie rozegrał wielkiego spotkania, ale ważniejsze od stylu było zmniejszenie straty do prowadzących w tabeli Rangersów.
Gra z trzema nominalnymi napastnikami mogła zaprocentować już w pierwszej minucie meczu. Występujący na skrzydle Georgios Samaras popisał się rajdem w pole karne i odegrał do niepilnowanego Anthony’ego Stokesa. Irlandczyk nie zdołał jednak dopaść do piłki i cała akcja spaliła na panewce.
Mimo iż w kolejnych minutach więcej z gry mieli gospodarze, to Celtic przed opływem kwadransa wyszedł na prowadzenie. Na listę strzelców wpisał się wówczas znajdujący się w wysokiej formie Gary Hooper. Wbiegający w pole karne Anglik oddał płaski strzał na drugi słupek, nie dając szans bramkarzowi United.
The Bhoys powinni kończyć pierwszą połowę znajdując się na dwubramkowym prowadzeniu. Dogodną sytuację zmarnował James Forrest, który po składnej akcji całego zespołu znalazł się sam na sam z Dusanem Parnisem. Strzał 20-latka wylądował jednak w rękawicach słowackiego bramkarza.
W kolejnych minutach tempo spotkania na Tannadice wyraźnie spadło, a gra toczyła się przede wszystkim w środkowych rejonach boiska. Kibice Celticu zaniepokoili się po przerwie tylko raz, gdy w bezsensowny sposób piłkę zgubił Glenn Loovens. Jego koledzy z defensywy szybko opanowali jednak sytuację i napastnik Dundee nie oddał nawet strzału na bramkę Frasera Forstera.
Celtic, zadowolony ze skromnego prowadzenia, rzadko zapuszczał się pod bramkę przeciwnika, a jedyne zagrożenie stwarzał po stałych fragmentach gry. Przewaga The Bhoys uwidoczniła się ponownie w ostatnich minutach spotkania, dzięki czemu United nie mieli okazji, by powalczyć o wyrównującego gola.
Dzięki zwycięstwu nad Dundee United strata do prowadzących w tabeli Rangersów zmalała ponownie do czterech punktów. Swój kolejny mecz drużyna Lennona rozegra w przyszłą sobotę, kiedy podejmie na Parkhead Heart of Midlothian.
DUNDEE UNITED - CELTIC 0:1
Hooper 13
CELTIC (4-4-2) Forster; Cha, Majstorovic, Loovens (Brown 67) Matthews; Forrest, Kayal, Wanyama, Samaras; Hooper, Stokes (Ki 78)
DUNDEE UNITED (4-5-1) Pernis; Neilson, Kenneth, Gunning, Dixon; Russell, Flood (83) Robertson (Armstrong 61), Rankin, Mackay-Steven (Dalle Valle 61); Daly
Mick WACHOWSKI
Źródło: własneNa minus:
-środek defensywy - powiedzmy sobie szczerze, to jest tragedia, dzisiaj nie było aż tak źle, ale z hunami może być kiespko z takimi stoperami... To, jakich mamy stoperów najlepiej obrazuje jedna z sytuacji w tym meczu: Majstorovic zupełnie nie atakowany i mający bardzo dużo czasu i miejsca podaje mocno, ale kilkanaście metrów od Loovensa, ten po chwili zastanowienia zrywa się do biegu za piłką i udaje mu się uratować nas przed autem. Problem w tym, że piłka została na linii, a on 2 metry za linią. I nie było by żadnego problemu, gdyby nie to, że zza linii wyszedł 5 sekund później, gdy już przed sobą miał napastnika Dundee z piłką... Tragedia...
-Stokes - stracił formę, jest albo niewodoczny, albo uderza tak, że bramkarz może patrzeć na piłkę dłubiąc w nosie... Szkoda, bo widać, ze mu zależy.
- akcje Samarasa - Grek ewidentnie wraca do formy i gra naprawdę dobrze. Za mało jednak dzisiaj podawał i miał ze trzy akcje, gdy minał dwóch obrońców i zamiast zakończyć akcję dobrym dograniem, to wciąż szukał kiwki, przez co tracił piłkę.
Na plus:
- Skuteczność Hoopera - Gary nie miał dziś wielu szans, ale tą jedną, najlepsza wykorzystał. Ostatnio strzela bramkę za bramką.
- gra klepką - widać, ze nasi coraz lepiej się rozumieją. Kilka wybornych akcji, jak choćby ta, po której sam na sam z bramkarzem znalazł się Forrest.
- gra w końcówce - wielu pewnie może narzekać, że nie strzeliliśmy więcej bramek, tylko zależało nam utrzymać wynik 1-0. Moim jednak zdaniem, nasi piłkarze w ostatnich 10 minutach zagrali doskonale, nie dopuszczając rywala do piłki, rozgrywając futbolówkę, to wielki plus, ze potrafią tak długo utrzymać się przy piłce.
- James Forrest - rośnie gwiazda Celticu, myślę, że za 2-3 lata będzie nie gorszy niż Aiden McGeady, będzie z niego pociecha.
- Cha w ofensywie - kilka razy włączył się do akcji ofensywnych z dobrym skutkiem, piękna dwójkowa akcja z Hooperem zakończona jednak kiepskim strzałem Cha nad poprzeczką.
- walecznośc Kayala - dzisiaj zostawił na boisku serce, nie pozwalał rozgrywać swobodnie piłki piłkartzom Dundee, walczył o każdą piłkę, bardzo dużo biegał.
Następny meczOstatni mecz
22.05.2012 / 20:45 - Carrow Road
Tabela SPLTerminarz
| 1. | Celtic | 38 | 84-21 | 93 |
| 2. | Rangers | 38 | 77-28 | 73 |
| 3. | Motherwell | 38 | 49-44 | 62 |
| 4. | Dundee United | 38 | 62-50 | 59 |
| 5. | Hearts | 38 | 45-43 | 52 |
Zdjęcie tygodniaVideo tygodnia
Gary Hooper. Król strzelców SPL







